Showing posts with label sinchon. Show all posts
Showing posts with label sinchon. Show all posts

Wednesday, June 3, 2015

Goshiwon czesc 2, czyli czemu kupilam sobie w Korei plastikowy koszyk?

Pobyt w goshiwonie to metoda na tanie zycie w Korei (Wiecej o tym i ludziach, kt�rych mozna w nim spotkac znajdziecie TUTAJ.). Zeby bylo ono wygodne niezbednych jest kilka zakup�w. Ponizej czeka lista tego czego potrzebujesz zeby przetrwac w goshiwonie:

1. Koszyk na przybory toaletowe: w zaleznosci od goshiwonu i tego ile jestes w stanie zaplacic za pok�j mozesz miec swoja wlasna lazienke, ale sa na to nikle szanse. Bardziej prawdopodobne bedzie korzystanie ze wsp�lnych natrysk�w. Oznacza to, ze czeka Cie dosc dluga droga z pokoju na koncu korytarza do odleglego prysznica. W rekach dzierzysz wtedy wszystkie szampony, mydla, odzywki, kremy, pasty do zeb�w, szczoteczki i reczniki. Za pierwszym razem troche sie zdziwilam, ze wszystkie kobiety wedruja tam z plastikowymi koszyczkami, a nie kosmetyczkami, ale pierwsza wizyta pod prysznicem duzo wyjasnila. Tam po prostu wszedzie jest woda. W pomieszczeniu wielkosci metra kwadratowego, gdzie czeka na ciebie tylko wieszak (sztuk jeden) na recznik, umywalka i raczka prysznicowa, a woda leje sie prosto na podloge (nie wiem czemu w Korei z jakis dziwnych powod�w nie lubia brodzik�w prysznicowych) wszysciusienko jest mokre. Koszyk jest praktyczny bo nie niesiesz wszystkiego w rekach, a po kapieli mozesz go na chwile zostawic przed drzwiami zeby choc troche wysechl i nie zmoczyl wszystkiego w twojej malej kom�rce.

Rynek plastikowych koszyk�w na kosmetyki kwitnie w Korei.
cr: http://www.aliexpress.com/popular/box-basket.html

2. Kapcie: zawsze podr�zuje z wlasnymi klapkami, ale bywa r�znie. Goshiwony sa czesto slabo ogrzewane, wiec wychodzac na korytarz czujesz sie jakby zapanowala nowa epoka lodowcowa, a kapcie na golych nogach w drodze z lazienki do pokoju ocala je przed odmrozeniem. Zreszta jezeli maja dobre anty-poslizgi moga byc twoja szansa na przetrwanie bez uszczerbku na zdrowiu, gdy pracownik p�jdzie na latwizne i myjac podloge po prostu wyleje na nia wode. 

Nie zapominajmy tez o oddzielnych kapciach lazienkowych (w Korei tak jak i np. w Japonii sa dwa rodzaje kapci, te domowe i te do uzywania tylko i wylacznie w lazience), grzybica nigdy nie spi. W goshiwonach czesto proponuja darmowe publiczne kapcie pokojowe i lazienkowe, ale jak juz wczesniej pisalam grzybica nie spi! A bez kapci ani rusz.

Ostatnia wazna wskaz�wka - miej swoje kapcie zawsze blisko siebie. Ukochane papucie z misiami porzucone przed drzwiami pokoju moze spotkac okrutny los porwania. Zaginione kapcie sie zdarzaja, ale c�z zrobic w walce o nieodmrozone stopy i zycie (czytaj poslizgniecie na mokrej podlodze i zderzenie z najblizsza sciana).

Tu zostawiamy buty, ale sam sobie jestes winien jezeli zgina.

3. Kubek / miseczka/ paleczki: To zalezy tylko od indywidualnej wrazliwosci. Ja nie mam problemu z korzystaniem z publicznych sztucc�w i zastawy, ale jezeli ktos obawia sie o standard czyszczenia moze zapatrzec sie we wlasny zestaw. Nalezy jednak pamietac, ze wlasny zestaw, kt�ry skrzetnie przechowujesz, moze zabrac jeszcze wiecej cennego miejsca w pokoju.

4. Jedzenie: wiekszosc goshiwon�w zapewnia bezplatny ryz i kimchi, ale nie samym ryzem czlowiek zyje. Od czasu do czasu zamiast stolowania sie na miescie, mozna upichcic cos samemu, pamietajmy, ze najprawdopodobniej mieszkasz tutaj bo chcesz zaoszczedzic. Zreszta gotowanie we wsp�lnej kuchni to okazja do poznania palety szalonych mieszkanc�w goshiwonu.

5. Zatyczki do uszu: jezeli masz lekki sen lub nadwrazliwosc. Pokoje tutaj posiadaja sciany niewiele grubsze od kartki papieru, wiec bez wiekszego wysilku uslyszysz wszystko co dzieje sie wok�l. Jezeli przeszkadza Ci dziewczyna po prawej, kt�ra o 3 w nocy suszy wlosy i druga, kt�ra oglada telewizje, to nie zapominaj, ze zaraz do pokoju wr�ci ta kt�ra glosno chrapie, a dzisiaj wypada dzien dzwonienia do domu, wiec cale pietro odpali skype i bedzie rozmawiac z rodzina przez cala noc. Jezeli masz z tym problem, zainwestuj w zatyczki, nie pozalujesz.

6. Koc: Gdy nastanie ten straszny moment w roku i temperatury spadna ponizej 10 stopni, a wlasciciele goshiwonu nadal beda oszczedzac w calym hostelu zapanuje nowa epoka lodowcowa. Ogrzewanie podlogowe niewlaczone, wiatr hula po korytarzach. Jak juz pisalam kapcie sa nieodzowne w walce z odmrozonymi stopami, ale co zreszta ciala? Ubranie na cebulke jest niezbedne, do tego gruby koc i wlaczona podreczna farelka i moze uda nam sie utrzymac znosny mikroklimat w naszej kom�rce. Wlasciciele goshiwonu, zeby zadowolic swoich klient�w, beda pr�bowali wcisnac kazdemu koc elektryczny. Nie polecam, z trzech proponowanych jeden na pewno nie bedzie dzialal, jeden bedzie wygladal jak psu z gardla, a ten dzialajacy postanowi sie przepalic grozac zaplonem reszcie pokoju (bylam naocznym swiatkiem malego pozaru w pokoju obok).

cr: http://weekendsillustrated.com/

Podsumowujac, plastikowy koszyk, kapcie i jedzenie to obowiazkowe minimum, reszta wedlug wlasnego uznania. Co o tym sadzicie, moze cos pominelam? Jakie rzeczy wydaja sie Wam niezbedne do przetrwania w goshiwonie?

Monday, April 13, 2015

Goshiwon, czyli gdzie najlatwiej spotkac koreanskiego dziwaka.

W trakcie pobytu w Korei mieszkalam w kilku miejscach: byl i zwykly hostel i domek na wsi, mieszkanie u koreanskiej rodziny, wlasny �apartament�. Najbarwniejsze wspomnienia mam po goshiwonie. To skupisko dziwnych, zakreconych ludzi, zreszta trudno zeby bylo inaczej, trzeba byc odrobine szalonym zeby zdecydowac sie na mieszkanie w takim miejscu. Czym wlasciwie jest goshiwon (???)? To w zasadzie hostel z masa malych jednoosobowych pokoi. Ich ceny wahaja sie w granicach od 200,000 do 600,000 won�w za miesiac. Wydaje sie, ze pok�j, w kt�rym miesci sie l�zko, biurko, lod�wka, telewizor, krzeslo i szafa nie jest maly. W rzeczywistosci za drzwiami pokoju numer 316 czekala na mnie kom�rka dluga na 2 metry, szeroka na jakies p�ltora (czyli 2 razy szerokosc l�zka) i wysoka na kolejne 2 metry. Warto dodac, ze urocza kom�rka nie miala okna, co tu duzo m�wic na wlasna prosbe wyladowalam w zamykanej od wewnatrz trumnie vel jaskini.

Nie wiedziec czemu ktos kiedys postanowil nazwac m�j goshiwon SKY, chociaz z zadnego (bezokiennego) pokoju nie ma szansy na zobaczenie chociaz skrawka nieba.

Jakim cudem zmiescily sie tam te wszystkie sprzety? Banalnie, dokladnie polowe pokoju zajmowalo l�zko, nad nim zamontowano wieszaki. W nogach l�zka podwieszono biurko, pod kt�rym postawiono lod�wke. P�l biurka poswiecono zeby zamontowac na nim szafe. W szafie stal telewizor. Druga polowa blatu byla wzglednie pusta jesli nie liczyc grzejniko-wentylatora w ksztalcie uroczej zabki. Do tego w pokoju zmiescilo sie jeszcze krzeslo. Co prawda jezeli chcialo sie otworzyc lod�wke to trzeba bylo je przesunac pod drzwi, a jezeli chcialo sie wyjsc z pokoju to krzeslo ladowalo pod lod�wka, ale bylo.


rysunek pomocniczy ;)

Ale nie o tym mial byc ten post. Mieszkanie w goshiwonie daje mozliwosc poznania wielu ludzi z wielu kraj�w i z wieloma historiami, a czy w podr�zach wlasnie to nie jest najlepsze? Z niekt�rymi sie zaprzyjaznilam, innych unikalam jak ognia. Mam teorie, ze wielkosc pokoju koreluje z iloscia ekscentryk�w wkolo. Maly pok�j = duzo ekscentryk�w. Kogo mozna spotkac w takim miejscu?

1. Uczniowie/studenci: z duma nosza na plecach bluzy z nazwa swojej uczelni, ale sa rzadkim widokiem na korytarzu. Zazwyczaj albo siedza w swoim pokoju i ucza sie do egzamin�w, albo siedza na miescie... i ucza sie do egzamin�w. Najlepsza metoda zeby ich spotkac? Zrobic troche halasu na korytarzu przed ich drzwiami, wtedy na pewno wychyna z pokoju. Z furia na twarzy i przekrwionymi od nauki oczyma uswiadomia Ci, jak nieodpowiedzialnie sie zachowujesz. Egzaminy nie spia!


2. Marzyciel: mieszka w goshiwonie zeby maksymalnie zaoszczedzic, spedza w pracy +80 godzin tygodniowo, a zarobione pieniadze wysyla do rodziny lub oszczedza na wlasny biznes. Czesto ma wiele ciekawych i inspirujacych historii do opowiedzenia, ale jest zbyt zmeczony by je opowiedziec. Jezeli nie pracuje to siedzi w kuchni, albo na dachu goshiwonu i popijajac soju planuje swietlana przyszlosc.

3. Pracownik bez celu: wolny lub rozwiedziony ahjussi z nisko platna praca. Ma tendencje do wygladania na zmeczonego i zuzytego zyciem, zazwyczaj niezadowolony i zawsze marudzacy pod nosem. Jego str�j to stare, poprzecierane na kolanach spodnie i bialy podkoszulek. Jego gl�wna zabawa jest wyjadanie z ryzarek resztek ryzu i nienapelnianie ich, przeciez inni moga to zrobic za niego.

4. Gadula: wiekszosc swojego wolnego czasu spedza w kuchni, gdzie poluje na reszte mieszkanc�w, pr�bujac ich wciagnac w niekonczace sie pogawedki. Jest albo bardzo samotny, albo bardzo lubi dzwiek wlasnego glosu. Nie reaguje na argumenty, ze jest sie zajetym czy sp�znionym do pracy, gada dalej. Najlepiej wymknac sie po angielsku gdy na chwile odwr�ci sie w strone ryzarki by ja napelnic po "pracowniku bez celu".

5. Typ perwersyjny/ zboczeniec z goshiwonu: dzieki Bogu, ze goshiwony zazwyczaj maja oddzielne pietra dla mezczyzn i kobiet. To typ kt�ry uwielbia opowiadac o tym jakie sa polinezyjskie kobiety w l�zku, sugestywnie posapuje i pyta co robisz wieczorem. Opowiada o swoich najnowszych podbojach (ze szczeg�lami) i prosi o rady co m�wic dziewczynom, albo jak sie ubrac. Sugeruje, ze jezeli randka mu nie wyjdzie to zawsze jest plan B i to mozesz byc Ty. Najczesciej spotykasz go w kuchni (wsp�lna dla wszystkich pieter) lub gdy masz pecha i okaze sie, ze typ perwersyjny to goshiwonowy portier. Bezkarnie wejdzie na pietro dla kobiet i dalej bedzie skladal Ci niedwuznaczne propozycje.

cr: http://onehallyu.com/

6. Nocne marki: te nieuchwytne istoty rzadko widac i bardzo trudno je spotkac. Za dnia swietnie mieszaja sie z tlumem. Ich aktywnosc przypada gl�wnie na godziny nocne, 3 nad ranem to ich ulubiona pora na ogladanie film�w albo sluchanie muzyki. Jezeli z jakiegos powodu jednak spia to chrapia najglosniej na calym pietrze.

7. Ideal: narodzony z destylowanych rog�w jednorozca i magicznego pylu. Niesamowity i wspanialy mieszkaniec goshiwonu. Zawsze mily, zawsze pomocny, chce uszczesliwic wszystkich. Gdy wraca z zakup�w proponuje Ci ciastka, gdy siedzi w kuchni tez dzieli sie jedzeniem, a do tego zmywa twoje naczynia i napelnia ryzarke. Zawsze pyta o to jak Ci minal dzien i czy jest cos co moze dla Ciebie zrobic.

cr: http://pl.pzm.wikia.com/wiki/Szeregowy

8. Normalny/ nudziarz: rano wychodzi do pracy/szkoly i wraca po poludniu. Szybko zjada obiad w kuchni, czasami z toba porozmawia, wieczorem wraca do pokoju, oglada film, bierze prysznic i idzie spac (to chyba ja ;) ).

Tak z grubsza prezentuja sie goshiwonowe typy, co o nich sadzicie? Wydaje mi sie, ze sa bardzo podobne do tych spotykanych w akademikach. Kogo jeszcze dodalibyscie do takiej listy?

Saturday, December 13, 2014

Hello Kitty Cafe

Zapraszam na pierwszy post z cyklu recenzji koreanskich restauracji i kawiarni. Na pierwszy ogien idzie Hello Kitty Cafe. W Seulu istnieja obecnie dwa lokale tej sieci (jeden w Hongdae, oraz drugi w Sinchon) oraz jeden na lotnisku w Incheon.


Kiedy odwiedzilysmy kawiarnie w Sinchon padalo. Moze dlatego z taka radoscia szybko weszlysmy do srodka i zlozylysmy zam�wienie. Ja wzielam deser, Kasia lemoniade.

Lokal jest dwupoziomowy. Parter rzeczywiscie jest r�zowy i pelen Hello Kitty. Maly kociak wyglada zza scian, jego figurki i maskotki stoja na podlodze i p�lkach. Kazdy moze sobie kupic wlasny kubek, termos czy czapeczke z Hello Kitty. W kawiarni znajduje sie tez scianka slaw, gdzie wisza autografy k-popowych artyst�w, kt�rzy odwiedzili lokal (m.in. dziewczeta z T-ara).



Na dole bylo juz kilka os�b, wiec powedrowalysmy na pietro, kt�re nie zrobilo na nas zbyt oszalamiajacego wrazenia. Spodziewalysmy sie jeszcze wiekszej dawki r�zu, a pomieszczenie okazalo sie bardzo stonowane. Oczywiscie nadal wszedzie bylo pelno gwiazdy lokalu, ale nie byla tak natarczywie obecna jak na dole. W kawiarni w Hongdae, kt�ra odwiedzilam juz sama, zar�wno parter jak i pietro sa w r�wnym stopniu r�zowe, dziewczece i urocze.

Sinchon
Hongdae
A co z jedzeniem? Jak to Kasia okreslila jej lemoniada "smakowala na r�zowo". Trudny do opisania, lekko chemiczny smak, kt�ry jakims cudem rzeczywiscie przywodzil na mysl r�z. M�j deser okazal sie dosc specyficzny. Kilka polaczonych razem kromek chleba tostowego, na kt�re nalozono mase lod�w smietankowych i ozdobiono polewa truskawkowa.



Moze to tylko moje kubeczki smakowe, ale chleb i lody nie za dobrze sie ze soba lacza i deser byl jedynie poprawny. Kawa w Hongdae byla duzo lepsza.

Kawiarnia w Hongdae jest zazwyczaj bardzo zatloczona, bo to tam kieruje swoje kroki wiekszosc turyst�w. Masa kobiet robiacych sobie zdjecia na tle scian, kot�w, sufit�w i ciastek troche odstrasza, dlatego jezeli zalezy wam na spokojnym wypiciu kawy duzo lepsza opcja jest lokal w Sinchon.


Informacje praktyczne:

  • Dojazd:  
Kawiarnia w Hongdae: Hongik University Station (linia 2), wyjscie 9, okolo 100m prosto, na skrzyzowaniu w lewo kolejnych 200m, skret w prawo w Hongki-ro i kolejnych kilka metr�w, kawiarnia powinna byc po lewej.

Kawiarnia w Sinchon: Sinchon Station (linia 2), wyjscie 3, okolo 400m prosto, po przekroczeniu duzego skrzyzowania kawiarnia bedzie w drugiej  w kolejnosci bocznej uliczce po prawej.

  • Ceny: Wysokie, moim zdaniem nie do konca adekwatne do jakosci deser�w, ale w tym wypadku place za otoczke, a nie tylko walory smakowe.

Ocena Oppy: