Showing posts with label zwyczaje. Show all posts
Showing posts with label zwyczaje. Show all posts

Monday, October 24, 2016

Koreanska gestykulacja

Kilka dni temu rozmawialysmy z jedna z naszych czytelniczek o zwiedzaniu Korei bez znajomosci jezyka koreanskiego i angielskiego. Doszlysmy do wniosku, ze z lamana angielszczyzna da sie rade, ale r�wnie uzyteczna bedzie komunikacja "na migi"- wskazywanie na to co nas interesuje, gesty obrazujace podstawowe emocje i potrzeby itd.. Metoda jest sprawdzona, zreszta pewnie wiekszosci z Was zdarzylo sie kiedys nie m�c z kims porozumiec i zamiast tego pokazywac o co nam chodzi, poza tym gest�w w spos�b naturalny uzywamy r�wniez na co dzien. Ja jestem tego swietnym przykladem, kiedy jestem czyms podekscytowana macham rekoma na lewo i prawo ;)

Na pierwszy rzut oka wydaje sie to niezwykle uniwersalna forma komunikacji, ale to wcale nie jest takie proste. Czesc gest�w, kt�re wydaja nam sie zupelnie jasne i naturalne, w Korei spotka sie z niezrozumieniem. Podobnie bedzie to dzialalo w druga strone, wiec ponizej czeka kr�tki przewodnik po koreanskiej gestykulacji.

Przywolywanie kogos

W Korei robi sie to w bardzo okreslony spos�b, reka skierowana do dolu. Przywolywanie kogos palcem lub reka skierowana do g�ry uwazane jest za niegrzeczne (tak przywoluje sie zwierzeta).

Skrzyzowane rece

Nie, nie chodzi tu o znak krzyza i odpedzanie demon�w. Skrzyzowane rece (w mini wersji moga to byc skrzyzowane ze soba wskazujace palce dloni) wskazuja na to, ze ktos sie na cos nie zgadza, cos jest niemozliwe, niewykonalne. Jest to po prostu "ludzki X", czyli symboliczne nie.

V z palc�w

W Polsce znak zwyciestwa, w Korei (i Japonii) gest pokazywany podczas robienia zdjecia. Podobne beda dzialaly r�wniez dwie rece zlozone w V i przylozone do brody, a chodzi tu po prostu o podkreslenie jak ladna mam twarz... w ksztalcie litery V.


Serca wszelkiego rodzaju

Pokazywanie serc w Korei jest chyba swego rodzaju sportem, pokazuja je gwiazdy kina i muzyki, uczennice szkolne, roznosiciele ulotek, pracownicy biurowi. Mozliwosci jest kilka: wielkie serce z ramion stykajacych sie nad glowa, male serduszka robione z dloni, ale tez na przyklad malutkie serduszko z palca wskazujacego i kciuka, kt�re mi kojarzy sie pieniedzmi, albo prawie ze z pokazywaniem komus figi.




Pocieranie dloni

Pocieranie zlozonych jak do modlitwy dloni stanowi prosbe o wybaczenie, a nie jak w naszym przypadku oznake zimna.

Gest k�lka

W Stanach i Europie znak O.K. w Korei oznacza pieniadze.

Lapanie sie za kark

Ostentacyjne lapanie sie za kark, czasami moze mu tez towarzyszyc jek. Jest to nic innego jak bardzo obrazowe pokazanie... nie, nie zmeczenia, chodzi o zazenowanie, a nawet w niekt�rych okolicznosciach zlosc i niezadowolenie z czyjegos zachowania.

Obcokrajowcy wytrwale walcza i pr�buja rozgryzc koreanska gestykulacje ;)

Uzywanie dw�ch rak

Przy powitaniu, podawaniu, odbieraniu czegos jedna reke nalezy podtrzymywac druga, poniewaz wyraza sie w ten spos�b szacunek do drugiej osoby. Podobnie jest przy nalewaniu nam cieczy przez ktos starszego, kieliszek trzymamy obiema dlonmi.

Znak obietnicy

Splecenie malych palcy dloni i przypieczetowanie umowy zlaczeniem kciuk�w.


To podstawowe gesty, kt�re latwo spotkac w zyciu codziennym, wiec od teraz odwiedzajac Koree bedziecie wiedzieli jak komus wyznac milosc, poprosic o pieniadze, czy kategorycznie odm�wic. 

Saturday, September 26, 2015

Tanczac jak szaman, czyli relacja z Festiwalu Skrzyzowanie Kultur.

Festiwal Skrzyzowanie Kultur to cykliczne wydarzenie obecne w Warszawie juz od 2005 roku. Organizowany przez Stoleczna Estrade jest okazja do przedstawienia najciekawszych zjawisk z zakresu kultury i muzyki. W jego ramach swoja tw�rczosc zaprezentowalo juz 192 artyst�w i grup z 61 kraj�w. Gl�wnym zalozeniem festiwalu jest otwieranie na bogactwo i r�znorodnosc kultur wsp�lczesnego swiata. W tym roku w ramach festiwalu pojawil sie cykl wydarzen zwiazanych z Korea - "Kierunek Korea", na kt�rym oczywiscie byl obecny Oppa.

Na festiwalu wystapily trzy zespoly z Kraju Porannego Spokoju:

GEOMUNGOFACTORY: zalozony w 2007 roku. Jego tw�rczosc opiera sie na dzwiekach geomungo (koreanska cytra). Co ciekawe stworzyli wiele wariant�w tego instrumentu np. geomungo elektryczne. Artysci szukaja nowych brzmien, tworzac odrobine niepokojace i nieregularne rytmy, kt�re jednak hipnotyzuja sluchaczy. 

BARAJI: to zesp�l odkryty w 2012 roku na V Koncercie Myriad Wave w Seulu. Ich unikalny styl polega na kreowaniu mistycznych wystep�w inspirowanych koreanska kultura szamanistyczna. Ich niezwykle brzmienie wywodzi sie z Jindo Ssitgim Gut � tradycyjnego koreanskiego obrzadku szamanistycznego, polegajacego na oczyszczeniu duszy zmarlego poprzez spiewy i tance.


KIM JU HONG'S ENSEMBLE, NOREUMMACHI: to jeden z najoryginalniejszych przedstawicieli koreanskiej nowej fali. Zalozony na poczatku lat dziewiecdziesiatych do dzis zdolal zebrac wielu wielbicieli i uznanie krytyk�w. Ich wystepy cechuja sie niezwyklymi perkusyjnymi dialogami, szamanskimi piesniami i akrobatycznym tancem. Repertuar grupy opiera sie na tradycyjnych koreanskich melodiach, kt�re reinterpretuja i dostosowuja do wsp�lczesnej publicznosci.



materialy prasowe, zesp�l Noreummachi

Poza koncertami na festiwalowej scenie, zespoly poprowadzily r�wniez cykl warsztat�w m.in. poswiecone sanjo (tradycyjnej muzyce instrumentalnej), czy tanca ganggangsullae, kt�ry powstal ponad 5000 lat temu, kiedy wierzono, ze Slonce, Ksiezyc i Ziemia maja wplyw na caly Wszechswiat. Z dostepnej puli wybralam "Taniec i atrybuty koreanskiego szamana" grupy Baraji.

Muzycy juz na wstepnie przeprosili za sw�j wyglad, pech chcial, ze wszystkie ich bagaze utknely na lotnisku w Moskwie. Poza tym malym zgrzytem reszta zajec przebiegla dosc sprawnie. Po kr�tkim wstepie, na kt�rym opisano nam i wyswietlono taniec ????? (Jindo Ssitgim Gu, taniec oczyszcza dusze zmarlych i pomaga w dostaniu sie do zaswiat�w), przystapilismy do pracy.



Jak widac na powyzszym filmiku do tanca niezbedne sa rekwizyty: czapki i jijeon, kt�re symbolizuja pieniadze (to te przerosniete "pompony"). Naszym zadaniem bylo je wykonac.



Z zapalem wycinalismy kolejne wstegi, ale ja juz przy drugiej kartce papieru mialam dosc... na szczescie po sali chodzili czlonkowie zespolu i pomagali w wycinaniu oraz wiazaniu pompon�w. Potem jeszcze szybka nauka robienia czapek i w pelnym ekwipunku moglismy zaczac tanczyc. Podstawowe kroki okazaly sie proste i wszyscy na sali szybko je zalapali, przez kolejne p�l godziny z przyjemnoscia machalismy pomponami do dzwiek�w muzyki. Na koniec obejrzelismy jeszcze bardziej skomplikowany uklad i pozwolono nam na freestyle :D



Warto r�wniez wspomniec o warsztatach organizowanych przez Centrum Kultury Koreanskiej. 26 wrzesnia, w dniu koreanskiego Swieta Plon�w, odbyly sie tam rodzinne zajecia. Uczestnicy mieli okazje pomalowac maski tal (dawniej uzywane w trakcie obrzed�w pogrzebowych), przymierzyc hanbok, poznac tajniki sztuki kaligrafii i drzeworytu, zagrac w tradycyjna gre yut, oraz sprawdzic jak smakuja ciasteczka song-pyeon. Dla niewtajemniczonych w koreanska kulture bylo to na pewno atrakcyjne i ciekawe doswiadczenie, ja odpuscilam je sobie z jednego powodu.

Czas najwyzszy troche ponarzekac. Wachlarz atrakcji byl rzeczywiscie spory, ale dokladnie taki sam jak zwykle. Bez wzgledu na to czy jest to Festiwal Kultury Koreanskiej, Noc Muze�w czy wlasnie warsztaty w ramach Skrzyzowania Kultur, proponowane zajecia sa identyczne. Przymierzanie hanboku po raz kolejny czy odbieranie odbitego drzeworytu (zawsze tego samego wzoru) przestalo byc interesujace. Wiem, ze szanse zeby m�j apel dotarl do pracownik�w Centrum Kultury Koreanskiej sa raczej nikle, ale mimo wszystko mam nadzieje, ze wykaza sie odrobine wieksza kreatywnoscia przy kolejnej tego typu imprezie i w planie atrakcji poza stalymi punktami pojawi sie cos nowego. Proponowane przez nich zajecia sa nastawione na nowych odbiorc�w, swietnie, kolejne osoby poznaja kulture Korei. Z drugiej strony zniechecaja juz ja znajacych i chcacych dowiedziec sie czegos wiecej, nie maja takiej szansy. Wciaz dowiaduja sie tego samego.

Poza tym drobnym mankamentem oceniam czesc koreanska festiwalu jako niezwykle udana. To byla swietna zabawa i okazja zeby lepiej poznac tradycyjna kulture Korei. Wy tez braliscie udzial w tegorocznej edycji Skrzyzowania Kultur?


Wednesday, August 26, 2015

Na czacie z Koreanczykiem, czyli koreanskie emotikony i skr�towce.

Czasami rozmawiajac przez internet z koreanskimi znajomymi lapalam sie na tym, ze nie mam pojecia co znacza wysylane przez nich emotikony i koreanskie skr�towce. Jakie emocje chca mi przez nie przekazac, czy sa szczesliwi, zaskoczeni, lub po prostu staraja sie byc uroczy? Postanowilam nadrobic te zdecydowane braki.

Najwazniejsza zasada jest taka, ze w przeciwienstwie do naszych emotikon�w, w tych azjatyckich emocje wyrazane sa przede wszystkim przez oczy, dzieki czemu obrazuja duzo wiecej uczuc. Wiekszosc emotikon�w jest podobna we wszystkich krajach Azji Wschodniej, wiec skupie sie na tych typowo koreanskich wykorzystujacych litery z Hangula (Wiecej o koreanskim alfabecie i jego nauce znajdziecie TUTAJ i TUTAJ). Koreanczycy sa pod wzgledem ich uzycia niezwykle tw�rczy, nie ograniczajac sie tylko do zwyklych usmiechnietych lub smutnych min, ale takze obrazujac sytuacje fizjologiczne czy onomatopeje.


Istnieje cala grupa "hangulowych skr�towc�w" wywodzacych sie z konglish. Najprostszy to po prostu O.K. zapisywany jako ?? (skr�t od ?? lub ???). Innym sposobem na wyrazenie naszej zgody na cos jest ? skracane czesto do ??, ale tutaj nalezy uwazac. W zaleznosci od kontekstu moze miec odrobine negatywny, oschly wydzwiek, cos w stylu: "Tak, zamknij sie". Inne konglish'owe wyrazenia to: "zadzwon do mnie" (call me)  ?? i "dzieki" (thx) zapisywane jako ?? ??. "Czesc" (bye bye) to po prostu ??.

Kolejna grupa to onomatopeje. Wielka popularnoscia ciesza sie te zwiazane z rozbawieniem. Smiech obrazuja litery odpowiadajace danym dzwiekom: ?? lub ?? oraz ?? oznaczaja chichotanie lub smiech. Te bardziej skomplikowane to  ???? (skr�t od ????),  ?? (hihi) lub wersja w stylu "zachodnim" ?? (haha). ??? lub ??? to po prostu gromki smiech, albo LOL. Rzewny placz najlepiej obrazuje ?? "nyu nyu" czyli dzwiek jaki wedlug Koreanczyk�w wydaja placzacy.

Istnieje jeszcze masa r�znorakich skr�towc�w. ??? (skr�t od ???) i ??? (od ???) co oznacza drzenie, ale w zaleznosci od kontekstu ze strachu, gniewu albo zimna.

Przejdzmy do emotikon�w. Skacowany, wymiotujacy Koreanczyk gdy chce powiedziec o tym swiatu najprawdopodobniej wysle cos takiego: ?TL , czyli graficzne przedstawienie kleczacego nad sedesem czlowieka. Innym swietnie pasujacym do sytuacji jest 0?0 (wymioty).

A jaki obrazek wyslac gdy mam ochote plakac? ?? lub ??, czyli oczy z lejacymi sie strugami lez sprawdza sie idealnie. Pozostajac dalej w klimatach depresyjnych warto tez wspomniec o -_? obrazujacym smutek (jestes przybity wiec chowasz twarz w swoich dlugich wlosach).

Wazna okazuje sie r�wniez tylda ~. Koreanczycy czesto koncza nia wypowiedz, zeby dodac jej odrobiny uroku i podkreslic jak bardzo sa szczesliwi. Poczatkowo sadzilam, ze jest to gl�wnie domena koreanskich licealistek, ale okazuje sie, ze dorosly, pracujacy facet tez bez opor�w stosuje takie "urocze akcenty". W praktyce: Czesc (zwykle, niezobowiazujace, emocjonalnie letnie) i Czesc~ czyli cos w stylu Czeeeeeeesc (bardziej przyjazne, przeciagle, podekscytowane i przez Koreanczyk�w uwazane za bardziej urocze). Im wiecej tyld tym bardziej slodki i szczesliwy jestes.

Koreanskie emotikony wprowadzaja w rozmowy z naszymi przyjaci�lmi duzo wiecej zabawy i emocji. Niekt�re sa tak cudownie dziwaczne, ze kiedy juz je poznasz trudno nie uzywac ich potem w wiadomosciach.

Wednesday, July 1, 2015

Koreanskie randkowanie, czyli bardzo napiety grafik.

Nadchodzi taki czas w zyciu kazdego mezczyzny kiedy rozpoczyna poszukiwania swojej drugiej pol�wki, jezeli okaze sie ona Koreanka poszukiwania zakoncza sie dosc niekonwencjonalnym, jak na zachodnie standardy, zwiazkiem. Szczesliwy i zakochany zrobi wszystko by zadowolic pania swego serca, a okazji bedzie mial bardzo wiele.

14 luty, powszechnie znany jako Dzien Swietego Walentego, to czas kiedy sklepy pekaja w szwach od czekoladek, kwiat�w i pluszowych misi�w. Sklepikarze podliczaja oszalamiajace dochody, a po ulicach snuja sie radosne, trzymajace sie za rece, pary. Facebook zalewaja posty o tym kto, kogo i jak bardzo kocha, co kto dostal i jaki jego misiaczek jest cudowny. Samotni zajadaja smutki i zapominaja o tym swiecie az do przyszlego roku. W Korei sie nie da. Tutaj Walentynki trwaja przez caly rok.



Kazdy kto spedzil w Korei troche wiecej czasu zauwaza, ze kultura par jest tu zupelnie inna. Panowie stojacy pod toaleta publiczna z torebkami swoich dam to widok nagminny. Do tego w dobrym tonie jest obdarowywanie Koreanki dosc drogimi i czestymi prezentami (Preferowane sa zwlaszcza drogie torebki, te od Gucciego swietnie beda sie komponowac z najnowszym plaszczem, a i mezczyznie bedzie sie przyjemniej trzymac taka droga torebke stojac pod toaleta ;)). Sama milosc nie wystarczy, niech dowie sie o niej caly swiat.

Oto kilka najwazniejszych dat, kt�re kazdy randkujacy w Korei powinien znac jezeli chce by jego zwiazek byl powszechnie podziwiany:

1. Rocznica zwiazku: nie, to by bylo zbyt proste zapamietac tylko te jedna date. Najlepiej obchodzic kazde 100 dni bycia razem, co sie wiaze z koniecznoscia dokladnego ich wyliczenia, ale od czego sa wielce pomocne aplikacje na telefon robiace to za zajetych Koreanczyk�w.

2. Peppero Day: Obchodzony 11 listopada, jest kolejna okazja to obdarowania slodkosciami. Swietuja go nie tylko pary, patyczkami peppero dziela sie r�wniez przyjaciele, wsp�lpracownicy, dzieci daja je nauczycielom itd., ale kt�ra para nie skorzystalaby z takiej okazji? To kolejny idealny dzien na otrzymanie slodkosci od swojego ksiecia z bajki.



3. Boze Narodzenie: W Korei raczej nie jest celebrowane w rodzinnym gronie, zazwyczaj jest to okazja do romantycznej kolacji we dwoje.

4. 14 dzien kazdego miesiaca do dobra okazja do swietowania:
  • 14 luty: Walentynki: w tym dniu to koreanskie kobiety obdarowuja swoich pan�w.
  • 14 marca: Bialy Dzien: sytuacja odwrotna, tym razem panowie rewanzuja sie za czekoladki.
  • 15 kwietnia: Czarny Dzien: tym razem opcja dla singli. Po dw�ch miesiacach patrzenia na szczesliwie zakochanych depresja moze dopas kazdego samotnego, najlepiej pocieszyc sie wtedy miska makaronu z czarnej fasoli - Jajangmyeon.
To trzy kluczowe daty, ale dla "naprawde zakochanych" znajdzie sie jeszcze kilka innych:
  • 14 maja: Rose Day: pary wymieniaja sie r�zami, zeby nie bylo watpliwosci Panie obdarowuja tez Pan�w.
  • 14 czerwca: Kiss Day: czyli pretekst do calowania sie w miejscach publicznych, ale podobno jest to dzien calowania wszystkich i wszystkiego wiec single tez moga sie zalapac ;).
  • 14 lipca: Silver Day: pary wymieniaja sie srebrnymi blyskotkami.
  • 14 sierpnia, Green Day: pary spedzaja czas na lonie natury, spacerujac lub piknikujac, gdy w tym czasie single pija soju (nomen omen podawane w zielonych butelkach).
  • 14 wrzesnia: Photo Day: romantyczne zdjecia czas zaczac!
  • 14 pazdziernika: Wine Day: butelka wina smakuje najlepiej wypita tego konkretnego dnia ze swoja druga pol�wka.
  • 14 listopada: Movie Day: na dworze robi sie chlodniej, wiec najlepiej zaszyc sie w domu lub kinie ogladajac jedna z najnowszych komedii lub dram (Koniecznie romantyczna!).
  • 14 grudnia Hug Day: aby utrzymac odpowiednio wysoka temperature w zimie przytulamy sie ile wlezie.
  • 14 stycznia (niekt�rzy przesuwaja na 1 stycznia): Diary Day: te wszystkie daty trzeba gdzies zapisac, bo pamiec ludzka jest niestety zawodna, najlepiej w zwiazku z tym stworzyc sobie odpowiedni dzien by obdarowac ukochanego slicznym kalendarzykiem z juz uzupelnionymi datami tych niezwykle waznych swiat.
A potem w kolo Macieju bo juz zaraz Walentynki, a pewnie niedlugo znowu wypada jakas "setna" rocznica.

Oczywiscie nie znaczy to, ze single nie moga swietowac tych dni, wrecz przeciwnie. Podczas Movie Day z przyjemnoscia moga obrzucac szczesliwe pary popcornem, albo korzystajac z Wine Day wypic calusienka butelke najlepszego wina.

Rynek powoli sie zmienia, ale nadal pary chca pokazac calemu Koreanskiemu swiatu jak bardzo sa szczesliwe. Pasujace koszulki, buty, kapelusze, nawet torebki. Identyczni od g�ry do dolu. Ciekawe jak sie umawiaja, jedno dzwoni do drugiego dzien wczesniej i to ustalaja? (wiecej o couple look pisalysmy TUTAJ)

Do tego jeszcze couple rings, kt�rymi pary sie wymieniaja by przypieczetowac zwiazek. Nie sa traktowane jak pierscionki zareczynowe i poczatek rozm�w o slubie, to bardziej oznaczenie dla innych, ze dana para sie spotyka (bo trzymanie sie za rece, obchodzenie wszystkich wyzej wymienionych swiat i obdarowywanie prezentami to za malo jasny sygnal).

A gdzie zakochani celebruja swoja radosc? Wiele restauracji i kawiarni w Korei ma opcje specjalnie dla par m.in. wsp�lne siedzenia, stoliki oddzielone kurtyna by zapewnic odrobine intymnosci, a czasem dodatkowo pakiet profesjonalny (platki r�z, swiece, obsluga umilajaca wiecz�r). Milosc nie jest tania, takie atrakcje w restauracjach tematycznych to koszt od 100.000 do 500.000 won�w (okolo 350 do 1600 zl). Wiele restauracji do jednego dania podaje od razu dwa komplety sztucc�w, zeby romantycznie jesc ciastko ze wsp�lnego talerza. Razem z Kasia tworzymy widac idealna pare bo nam tez takie zestawy oferowano ;).


Ogladanie widok�w z N-Seoul Tower? Tylko z romantycznym zestawem dla par.

Gdyby tego bylo malo, to dochodza jeszcze sale kinowe z kanapami dla zakochanych, czy wizyty u wr�zki by sprawdzic swoja zgodnosc (Na poczatek wystarczy analiza grupy krwi).


A jak nie kino to lawka specjalnie dla par. Przy takiej konstrukcji jestescie zmuszeni siedziec kolo siebie, podziwiajac kl�dki przyczepione tu przez innych zakochanych.

Co sadzicie o romantycznym kalendarzu Koreanczyk�w? Irytujace? Smieszne? Romantyczne? Nieszkodliwe?

Wednesday, June 3, 2015

Goshiwon czesc 2, czyli czemu kupilam sobie w Korei plastikowy koszyk?

Pobyt w goshiwonie to metoda na tanie zycie w Korei (Wiecej o tym i ludziach, kt�rych mozna w nim spotkac znajdziecie TUTAJ.). Zeby bylo ono wygodne niezbednych jest kilka zakup�w. Ponizej czeka lista tego czego potrzebujesz zeby przetrwac w goshiwonie:

1. Koszyk na przybory toaletowe: w zaleznosci od goshiwonu i tego ile jestes w stanie zaplacic za pok�j mozesz miec swoja wlasna lazienke, ale sa na to nikle szanse. Bardziej prawdopodobne bedzie korzystanie ze wsp�lnych natrysk�w. Oznacza to, ze czeka Cie dosc dluga droga z pokoju na koncu korytarza do odleglego prysznica. W rekach dzierzysz wtedy wszystkie szampony, mydla, odzywki, kremy, pasty do zeb�w, szczoteczki i reczniki. Za pierwszym razem troche sie zdziwilam, ze wszystkie kobiety wedruja tam z plastikowymi koszyczkami, a nie kosmetyczkami, ale pierwsza wizyta pod prysznicem duzo wyjasnila. Tam po prostu wszedzie jest woda. W pomieszczeniu wielkosci metra kwadratowego, gdzie czeka na ciebie tylko wieszak (sztuk jeden) na recznik, umywalka i raczka prysznicowa, a woda leje sie prosto na podloge (nie wiem czemu w Korei z jakis dziwnych powod�w nie lubia brodzik�w prysznicowych) wszysciusienko jest mokre. Koszyk jest praktyczny bo nie niesiesz wszystkiego w rekach, a po kapieli mozesz go na chwile zostawic przed drzwiami zeby choc troche wysechl i nie zmoczyl wszystkiego w twojej malej kom�rce.

Rynek plastikowych koszyk�w na kosmetyki kwitnie w Korei.
cr: http://www.aliexpress.com/popular/box-basket.html

2. Kapcie: zawsze podr�zuje z wlasnymi klapkami, ale bywa r�znie. Goshiwony sa czesto slabo ogrzewane, wiec wychodzac na korytarz czujesz sie jakby zapanowala nowa epoka lodowcowa, a kapcie na golych nogach w drodze z lazienki do pokoju ocala je przed odmrozeniem. Zreszta jezeli maja dobre anty-poslizgi moga byc twoja szansa na przetrwanie bez uszczerbku na zdrowiu, gdy pracownik p�jdzie na latwizne i myjac podloge po prostu wyleje na nia wode. 

Nie zapominajmy tez o oddzielnych kapciach lazienkowych (w Korei tak jak i np. w Japonii sa dwa rodzaje kapci, te domowe i te do uzywania tylko i wylacznie w lazience), grzybica nigdy nie spi. W goshiwonach czesto proponuja darmowe publiczne kapcie pokojowe i lazienkowe, ale jak juz wczesniej pisalam grzybica nie spi! A bez kapci ani rusz.

Ostatnia wazna wskaz�wka - miej swoje kapcie zawsze blisko siebie. Ukochane papucie z misiami porzucone przed drzwiami pokoju moze spotkac okrutny los porwania. Zaginione kapcie sie zdarzaja, ale c�z zrobic w walce o nieodmrozone stopy i zycie (czytaj poslizgniecie na mokrej podlodze i zderzenie z najblizsza sciana).

Tu zostawiamy buty, ale sam sobie jestes winien jezeli zgina.

3. Kubek / miseczka/ paleczki: To zalezy tylko od indywidualnej wrazliwosci. Ja nie mam problemu z korzystaniem z publicznych sztucc�w i zastawy, ale jezeli ktos obawia sie o standard czyszczenia moze zapatrzec sie we wlasny zestaw. Nalezy jednak pamietac, ze wlasny zestaw, kt�ry skrzetnie przechowujesz, moze zabrac jeszcze wiecej cennego miejsca w pokoju.

4. Jedzenie: wiekszosc goshiwon�w zapewnia bezplatny ryz i kimchi, ale nie samym ryzem czlowiek zyje. Od czasu do czasu zamiast stolowania sie na miescie, mozna upichcic cos samemu, pamietajmy, ze najprawdopodobniej mieszkasz tutaj bo chcesz zaoszczedzic. Zreszta gotowanie we wsp�lnej kuchni to okazja do poznania palety szalonych mieszkanc�w goshiwonu.

5. Zatyczki do uszu: jezeli masz lekki sen lub nadwrazliwosc. Pokoje tutaj posiadaja sciany niewiele grubsze od kartki papieru, wiec bez wiekszego wysilku uslyszysz wszystko co dzieje sie wok�l. Jezeli przeszkadza Ci dziewczyna po prawej, kt�ra o 3 w nocy suszy wlosy i druga, kt�ra oglada telewizje, to nie zapominaj, ze zaraz do pokoju wr�ci ta kt�ra glosno chrapie, a dzisiaj wypada dzien dzwonienia do domu, wiec cale pietro odpali skype i bedzie rozmawiac z rodzina przez cala noc. Jezeli masz z tym problem, zainwestuj w zatyczki, nie pozalujesz.

6. Koc: Gdy nastanie ten straszny moment w roku i temperatury spadna ponizej 10 stopni, a wlasciciele goshiwonu nadal beda oszczedzac w calym hostelu zapanuje nowa epoka lodowcowa. Ogrzewanie podlogowe niewlaczone, wiatr hula po korytarzach. Jak juz pisalam kapcie sa nieodzowne w walce z odmrozonymi stopami, ale co zreszta ciala? Ubranie na cebulke jest niezbedne, do tego gruby koc i wlaczona podreczna farelka i moze uda nam sie utrzymac znosny mikroklimat w naszej kom�rce. Wlasciciele goshiwonu, zeby zadowolic swoich klient�w, beda pr�bowali wcisnac kazdemu koc elektryczny. Nie polecam, z trzech proponowanych jeden na pewno nie bedzie dzialal, jeden bedzie wygladal jak psu z gardla, a ten dzialajacy postanowi sie przepalic grozac zaplonem reszcie pokoju (bylam naocznym swiatkiem malego pozaru w pokoju obok).

cr: http://weekendsillustrated.com/

Podsumowujac, plastikowy koszyk, kapcie i jedzenie to obowiazkowe minimum, reszta wedlug wlasnego uznania. Co o tym sadzicie, moze cos pominelam? Jakie rzeczy wydaja sie Wam niezbedne do przetrwania w goshiwonie?

Monday, April 13, 2015

Goshiwon, czyli gdzie najlatwiej spotkac koreanskiego dziwaka.

W trakcie pobytu w Korei mieszkalam w kilku miejscach: byl i zwykly hostel i domek na wsi, mieszkanie u koreanskiej rodziny, wlasny �apartament�. Najbarwniejsze wspomnienia mam po goshiwonie. To skupisko dziwnych, zakreconych ludzi, zreszta trudno zeby bylo inaczej, trzeba byc odrobine szalonym zeby zdecydowac sie na mieszkanie w takim miejscu. Czym wlasciwie jest goshiwon (???)? To w zasadzie hostel z masa malych jednoosobowych pokoi. Ich ceny wahaja sie w granicach od 200,000 do 600,000 won�w za miesiac. Wydaje sie, ze pok�j, w kt�rym miesci sie l�zko, biurko, lod�wka, telewizor, krzeslo i szafa nie jest maly. W rzeczywistosci za drzwiami pokoju numer 316 czekala na mnie kom�rka dluga na 2 metry, szeroka na jakies p�ltora (czyli 2 razy szerokosc l�zka) i wysoka na kolejne 2 metry. Warto dodac, ze urocza kom�rka nie miala okna, co tu duzo m�wic na wlasna prosbe wyladowalam w zamykanej od wewnatrz trumnie vel jaskini.

Nie wiedziec czemu ktos kiedys postanowil nazwac m�j goshiwon SKY, chociaz z zadnego (bezokiennego) pokoju nie ma szansy na zobaczenie chociaz skrawka nieba.

Jakim cudem zmiescily sie tam te wszystkie sprzety? Banalnie, dokladnie polowe pokoju zajmowalo l�zko, nad nim zamontowano wieszaki. W nogach l�zka podwieszono biurko, pod kt�rym postawiono lod�wke. P�l biurka poswiecono zeby zamontowac na nim szafe. W szafie stal telewizor. Druga polowa blatu byla wzglednie pusta jesli nie liczyc grzejniko-wentylatora w ksztalcie uroczej zabki. Do tego w pokoju zmiescilo sie jeszcze krzeslo. Co prawda jezeli chcialo sie otworzyc lod�wke to trzeba bylo je przesunac pod drzwi, a jezeli chcialo sie wyjsc z pokoju to krzeslo ladowalo pod lod�wka, ale bylo.


rysunek pomocniczy ;)

Ale nie o tym mial byc ten post. Mieszkanie w goshiwonie daje mozliwosc poznania wielu ludzi z wielu kraj�w i z wieloma historiami, a czy w podr�zach wlasnie to nie jest najlepsze? Z niekt�rymi sie zaprzyjaznilam, innych unikalam jak ognia. Mam teorie, ze wielkosc pokoju koreluje z iloscia ekscentryk�w wkolo. Maly pok�j = duzo ekscentryk�w. Kogo mozna spotkac w takim miejscu?

1. Uczniowie/studenci: z duma nosza na plecach bluzy z nazwa swojej uczelni, ale sa rzadkim widokiem na korytarzu. Zazwyczaj albo siedza w swoim pokoju i ucza sie do egzamin�w, albo siedza na miescie... i ucza sie do egzamin�w. Najlepsza metoda zeby ich spotkac? Zrobic troche halasu na korytarzu przed ich drzwiami, wtedy na pewno wychyna z pokoju. Z furia na twarzy i przekrwionymi od nauki oczyma uswiadomia Ci, jak nieodpowiedzialnie sie zachowujesz. Egzaminy nie spia!


2. Marzyciel: mieszka w goshiwonie zeby maksymalnie zaoszczedzic, spedza w pracy +80 godzin tygodniowo, a zarobione pieniadze wysyla do rodziny lub oszczedza na wlasny biznes. Czesto ma wiele ciekawych i inspirujacych historii do opowiedzenia, ale jest zbyt zmeczony by je opowiedziec. Jezeli nie pracuje to siedzi w kuchni, albo na dachu goshiwonu i popijajac soju planuje swietlana przyszlosc.

3. Pracownik bez celu: wolny lub rozwiedziony ahjussi z nisko platna praca. Ma tendencje do wygladania na zmeczonego i zuzytego zyciem, zazwyczaj niezadowolony i zawsze marudzacy pod nosem. Jego str�j to stare, poprzecierane na kolanach spodnie i bialy podkoszulek. Jego gl�wna zabawa jest wyjadanie z ryzarek resztek ryzu i nienapelnianie ich, przeciez inni moga to zrobic za niego.

4. Gadula: wiekszosc swojego wolnego czasu spedza w kuchni, gdzie poluje na reszte mieszkanc�w, pr�bujac ich wciagnac w niekonczace sie pogawedki. Jest albo bardzo samotny, albo bardzo lubi dzwiek wlasnego glosu. Nie reaguje na argumenty, ze jest sie zajetym czy sp�znionym do pracy, gada dalej. Najlepiej wymknac sie po angielsku gdy na chwile odwr�ci sie w strone ryzarki by ja napelnic po "pracowniku bez celu".

5. Typ perwersyjny/ zboczeniec z goshiwonu: dzieki Bogu, ze goshiwony zazwyczaj maja oddzielne pietra dla mezczyzn i kobiet. To typ kt�ry uwielbia opowiadac o tym jakie sa polinezyjskie kobiety w l�zku, sugestywnie posapuje i pyta co robisz wieczorem. Opowiada o swoich najnowszych podbojach (ze szczeg�lami) i prosi o rady co m�wic dziewczynom, albo jak sie ubrac. Sugeruje, ze jezeli randka mu nie wyjdzie to zawsze jest plan B i to mozesz byc Ty. Najczesciej spotykasz go w kuchni (wsp�lna dla wszystkich pieter) lub gdy masz pecha i okaze sie, ze typ perwersyjny to goshiwonowy portier. Bezkarnie wejdzie na pietro dla kobiet i dalej bedzie skladal Ci niedwuznaczne propozycje.

cr: http://onehallyu.com/

6. Nocne marki: te nieuchwytne istoty rzadko widac i bardzo trudno je spotkac. Za dnia swietnie mieszaja sie z tlumem. Ich aktywnosc przypada gl�wnie na godziny nocne, 3 nad ranem to ich ulubiona pora na ogladanie film�w albo sluchanie muzyki. Jezeli z jakiegos powodu jednak spia to chrapia najglosniej na calym pietrze.

7. Ideal: narodzony z destylowanych rog�w jednorozca i magicznego pylu. Niesamowity i wspanialy mieszkaniec goshiwonu. Zawsze mily, zawsze pomocny, chce uszczesliwic wszystkich. Gdy wraca z zakup�w proponuje Ci ciastka, gdy siedzi w kuchni tez dzieli sie jedzeniem, a do tego zmywa twoje naczynia i napelnia ryzarke. Zawsze pyta o to jak Ci minal dzien i czy jest cos co moze dla Ciebie zrobic.

cr: http://pl.pzm.wikia.com/wiki/Szeregowy

8. Normalny/ nudziarz: rano wychodzi do pracy/szkoly i wraca po poludniu. Szybko zjada obiad w kuchni, czasami z toba porozmawia, wieczorem wraca do pokoju, oglada film, bierze prysznic i idzie spac (to chyba ja ;) ).

Tak z grubsza prezentuja sie goshiwonowe typy, co o nich sadzicie? Wydaje mi sie, ze sa bardzo podobne do tych spotykanych w akademikach. Kogo jeszcze dodalibyscie do takiej listy?

Monday, April 6, 2015

Koreanczycy w codzinnych sytuacjach - czesc 2

"Koreanczycy w codziennych sytuacjach", bo chyba tak mozna nazwac serie fotografii, kt�ra zamiescilam w poprzednim wpisie, to cykl post�w, kt�ry bedzie sie pojawial na blogu w najblizszym czasie. Kazde ze zdjec to odrebna historia oraz fragment kultury, kt�ry chcialabym Wam przyblizyc. 




W zwiazku z moim wyksztalceniem, ale tez po prostu zainteresowaniami i zwykla ciekawoscia, uwielbiam obserwowac ludzi. Dorabiam do sceny historie, wymyslam cale sytuacje, zastanawiam sie nad przyczynami oraz skutkami, a p�zniej wszystko analizuje. Dlatego po pierwsze, oraz po drugie i po trzecie, chcialabym zaznaczyc, ze minimum 50% tego co tutaj napisze bedzie moimi wlasnymi wnioskami, osobistymi spostrzezeniami i opiniami. Moze tak byc, ze pokrywaja sie z og�lnym nurtem, z pewnoscia czesc bedzie trafna, ale wazne jest i tego zawsze staram sie trzymac, ze nie wyglaszam tutaj zadnych og�lnych prawd. Zdania typu "Koreanczycy sa tacy..", "Koreanczycy robia tak i tak.." to bardzo duze uog�lnienia, kt�rych chcialabym unikac, wiec przed kazdym tym zdaniem w domysle znajduje sie "Moim zdaniem". Moim zdaniem Koreanczycy sa tacy i tacy. Moim zdaniem Koreanczycy robia tak i tak. Oczywiscie biore pod uwage swoje liczne obserwacje, czytam duzo na temat Korei i Koreanczyk�w, wiem na ile moje zdanie pokrywa sie z naukowym spojrzeniem czy statystyka, ale nadal jest to tylko moje zdanie, moja obserwacja i chcialabym abyscie byli tego swiadomi :) Oczywiscie tam gdzie to mozliwe, bede posilkowala sie badaniami lub r�znymi juz sprawdzonymi danymi. 

Majac za soba dosyc rozwiniety wstep, mozemy przejsc do pierwszego zdjecia. Sokcho (???), miasto idealne. Morze i g�ry, bezposrednie i bardzo szybkie polaczenie z Seulem, sympatyczni ludzie i pyszne jedzenie. Troche za bardzo pachnie portem i rybami, ale jest cudownie. Idziemy r�zowym mostem, podziwiamy widoki, mija nas piekna para. Para ze zdjecia. On niesie jej ksiazki, ona trzyma go pod ramie, duzo sie smieja i wolno ida przed siebie. Ich stroje do siebie pasuja, a moje serce sie roztapia. Jestem pewna, ze rano pisali do siebie wiadomosci na KakaoTalk aby ustalic w co sie ubiora, oczami wyobrazni widze jak ona m�wi do niego "???" (selfie), a nastepnie wtuleni w siebie ucza sie czegos w bibliotece do kt�rej zmierzaja.

Ponizej kr�tki dokument, kt�ry doskonale opisuje trend "couple outfits".

.



Identyczny str�j od g�ry do dolu wydaje mi sie lekka przesada. Podobny styl i kolorystyka, albo ograniczenie tylko do identycznych but�w lub kurtki. to jest cos co bym wybrala gdybym miala taka mozliwosc. 

Ubrania pasujace do siebie, bo sa w tym samym stylu:


cr: http://mialiamani.com/
cr: humans of seoul


�(??) ?? ?? ?? ???? ??? ?? ?????. ?? ?? ?? ???? ? ?????.�
�?? ??? ??? ?????�
�(??) ???? ????? ??? ? ????, ?? ?? ????. ?? ?????.�

Kobieta: Wlasciwie to przed przyjsciem tutaj ustalilismy dress code na "bialy". Mam troche wyrzut�w sumienia. Byloby lepiej gdybym nie wybrala szarego jako jednej z warstw.
Czy buty tez dobraliscie kolorystycznie?
Mezczyzna: Bardzo przypadkowo, mamy nawet takie same skarpetki. Nie, to w sumie nie bylo zaplanowane. Wyszlo calkiem przypadkowo.

Ubrania identyczne:

cr: https://koronicles.wordpress.com/

Pary ubrane podobnie rzucaja sie w oczy i musze przyznac, ze jest ich duzo. Oczywiscie wiecej wsr�d mlodych i zaryzykowalabym stwierdzenie, nie mieszkajacych jeszcze razem. Tak jak zostalo powiedziane w dokumencie, Koreanczycy nie decyduja sie na wsp�lne mieszkanie tak szybko jak dzieje sie to np. w Polskich duzych miastach, wiec mozna powiedziec, ze podobne ubranie jakos dodatkowo ich laczy.

 Co sadzicie na ten temat? Widujecie juz podobnie ubrane pary na polskich ulicach? Czy to dobrze, czy zle?

Sunday, January 25, 2015

Sesja w koreanskiej fotobudce, czyli wygladamy jak woskowe laleczki.

Pamietam z dziecinstwa stojace w przejsciach podziemnych budki fotograficzne. Za niewyg�rowana cene oferowaly prawie natychmiast pasek z kilkoma zdjeciami. Przez jakis czas byly popularnym (tanszym) substytutem fotografa gdy ktos robil sobie zdjecia do dowodu albo paszportu. Zabawnie bylo wybrac sie tam z kolezankami i zrobic serie fotek z glupimi minami.

Teraz takich budek nie widuje prawie wcale, przynajmniej w mojej okolicy, za to w Korei znowu przypomnialam sobie jak zabawne to miejsca. Tak naprawde to dopiero w Korei odkrylam jak BARDZO zabawne to miejsca.

Sticker Photo Booths na poczatku byly ogromnie popularne w Japonii, ale bardzo szybko pojawily sie tez w Korei. Istnieje masa lokali z r�znymi rodzajami kabin, w niekt�rych oferuja dodatkowo bezplatne rekwizyty (peruki, okulary, a nawet hanboki).

wnetrze lokalu

Pierwszy zaklad miescil sie w Insadong, zrobilysmy tam sobie sesje w hanbokach. Kilka dni p�zniej kiedy spacerowalysmy po Myeongdong przyciagnelo nas stoisko z schneeball (kruche ciasto w polewie). Obok bylo wejscie do kolejnego lokalu z fotobudkami, wiec zaciagnelam tam Kasie. Myeongdong Myon to duzy zaklad z masa budek, juz na wejsciu fan�w hallyu wita ekran wyswietlajacy k-popowe teledyski, a lokal stal sie znany po wizycie Kwanghee i Sunhwy oraz Taemina i Naeun gdy krecili program �We Got Married�.

wspomniane schneeball, czyli Niemcy w Korei



Weszlysmy i znowu przez dobre p�l godziny cykalysmy sobie zdjecia w r�znych dziwacznych pozach. Nie calkiem odpowiadamy grupie docelowej (lata nastoletnie juz dawno za nami), ale fajnie jest sie tam wybrac i troche powyglupiac. Po zrobieniu zdjec czas na ich ozdabianie. Do fotografii mozna dodac napisy i obrazki...

Zmienic karnacje, kolor wlos�w, dodac makijaz, wyszczuplic nogi, przedluzyc rzesy, zmniejszyc nos, powiekszyc oczy. Do tego dochodzi jeszcze fantazyjne tlo, zabawne dodatki, kr�licze uszy, kokardki, gwiazdki. W automacie mozna zmienic wszystko co Ci nie pasuje, stworzyc idealnego siebie. Troche straszne. Po pierwszej sesji zdjeciowej dlugo patrzylysmy na fotografie i zastanawialysmy sie czy to naprawde my. Efekt byl oszalamiajacy, wrecz �zbyt idealny�, wygladalysmy jak woskowe laleczki, dlatego kolejna pr�ba odbyla sie w budce, kt�ra tak bardzo nie poprawiala, zdjecia wyszly duzo bardziej naturalne.

efekty ;)

Kilka praktycznych informacji:
  1. Budki sa samoobslugowe i tylko na monety, ale w lokalu zawsze jest pracownik, kt�ry ma pod reka bilon, albo pomoze gdy postanowimy popsuc budke lub nie bedziemy wiedziec gdzie wypadaja gotowe zdjecia (to My! :D).
  2. Koszt to srednio 8000 won�w (czyli im nas wiecej tym taniej od glowy).
  3. Im starsza maszyna tym mniej dodatk�w do wyboru i tym mniej mozna sobie "poprawic".
  4. Instrukcje sa po koreansku, ale zabawa jest tak intuicyjna, ze latwo sie polapac.
  5. Liczy sie czas, po zrobieniu zdjecia automat odlicza sekundy na edycje zdjec.
Chcielibyscie zrobic sobie sesje w takiej fotobudce? Co sadzicie o "poprawianiu" siebie, czy to juz nie lekka przesada?