Showing posts with label bibimbap. Show all posts
Showing posts with label bibimbap. Show all posts

Sunday, February 21, 2016

Mei

Do Mei wybralysmy sie w srodku tygodnia i w srodku dnia. Przez 5 min siedzialysmy w towarzystwie koreanskiej rodziny, ale po chwili zostalysmy juz same i moglysmy prowadzic swobodna rozmowe o blogu, jedzeniu i dramach. Lokal na przelomie 2015 i 2016 roku przeszedl gruntowny remont, sala jest wieksza, ale przede wszystkim powstaly stanowiska do grilla co pozwolilo na powiekszenie menu. Ostatnio bylysmy w Mei ponad rok temu, ja zjadlam bulgogi, a Daria pila tylko herbate, wiec oczywiste dla nas bylo, ze musimy zobaczyc jak zmienil sie lokal i zjesc wiecej.


To co w Mei podoba nam sie najbardziej i to co wyr�znia te restauracje na tle innych warszawskich lokali, to rodzinna atmosfera. Moglysmy poczuc sie swobodnie, rozmawiac o wszystkim (blog, kpop, Korea, dramy), a nawet zrobic zdjecie jedzenia i nie czulysmy sie oceniane. Pani, kt�ra przyjela nasze zam�wienie byla bardzo kompetentna, chociaz jak zawsze (ale lepiej sie upewnic) zapytala czy wiemy jak zjesc :D 


Ja oczywiscie wybralam bibimbap, 38 zl (chyba powinnam zrobic jakis ranking warszawskich bibimbap�w ;p)




Tak jak pisalam kilka post�w temu, bibimbap to po prostu ryz z warzywami i miesem, mozna do niego dodac doslownie kazde warzywo. Nie pomyslalam jednak o salacie lodowej :D Jej widok w tej potrawie troche mnie zaskoczyl, ale wszystko smakowalo swietnie i na przyszlosc nie bede sie wzbraniala przed dodaniem jej do swojej wersji.

Ten w zaserwowany w Mei byl smaczny, zawieral odpowiednia ilosc miesa (duzo) oraz pasty paprykowej (czesty zabieg: byla ukryta pod jajkiem). Stosunek ceny do jakosci i ilosci uwazam za odpowiedni. Ceny za bibimbap maleja i mam nadzieje, ze kiedys da sie go gdzies kupic za 20-25 zl. Jest to w koncu kuchnia koreanska, jeszcze traktowana u nas jako nowosc, ale dzieki temu, ze lokali jest coraz wiecej, konkurencja rosnie, wiec ceny moga byc troche bardziej przystepne. Na szczescie czasy gdy trzeba bylo jechac p�l miasta aby zjesc slaby bibimbap i zaplacic za niego 55 zl minely ;)


Daria lubi ostre i nigdy nie bierze tej samej potrawy, wiec tym razem padlo na ?? (35 zl). Jiolmyeon to kolejna potrawa kt�ra w swojej nazwie zawiera sw�j opis. ? pochodzi od przysl�wka ????, kt�re oznacza cos gumiastego, ciagnacego sie i elastycznego. Og�lnie trzeba zuc. Daria zreszta miala problemy ze zjedzeniem tej potrawy wlasnie przez te ceche makaronu. Do tego dodawane sa r�zne warzywa i jajko (czasami na twardo, czasami na miekko) i mimo braku znaczka "ostre" przy tej wlasnie pozycji, to jednak ostrzegamy, bywa ostre i warto wziac cos do picia.

 


Wzielysmy makkeolli (transkrypcje sa r�zne, wiec: ???) 7 zl za kieliszek, 30 zl za butelke (kt�ra kupilam sobie "na wynos")

Tak jak juz wspomnialam, atmosfera byla bardzo rodzinna, spokojnie sobie rozmawialysmy, co jakis czas przychodzila do nas Pani kelnerka pytajac czy wszystko nam smakuje, zza kontuaru podgladala nas sympatyczna ahjumma, a po jakims czasie dostalysmy jeszcze prezent od szefa kuchni ;)


Kimchi jeon (???) czyli nalesnik z kimchi nie byl najostrzejszym plackiem jaki dane bylo mi jesc, ale w srodku bylo duzo dobrych kawalk�w kimchi, wiec oceniam potrawe zdecydowanie na plus. Sam placek (zapewne wiekszy niz ten) kosztuje 20 zl. 

Mei w swojej ofercie ma mn�stwo wspanialych potraw, wiec na pewno bedziemy wracaly. Po pierwsze grill! W koncu to pod niego zostal przeprowadzony remont. Zostalysmy nawet zapytane czy kiedys bylysmy na koreanskim BBQ i ze koniecznie powinnysmy wr�cic aby zobaczyc jak to wyglada w Mei :)


cr: Mei
Juz na sama mysl o kawalkach miesa i kimchi zawijanych w r�zne liscie robie sie glodna. Mam ochote zwlaszcza na galbi (kark�wka marynowana w sosie sojowym). Grilla zamawia sie zwykle na 2 osoby, do tego dostajemy ryz i salatke. Trzeba r�wniez zaplacic 10% za obsluge (pomoc bywa potrzebna, zwlaszcza jesli wybieracie sie na taki posilek po raz pierwszy).

Na pewno wr�ce tez na ich kimbap i zupe z kimchi (lubie por�wnywac ich ostrosc ;p)


Informacje praktyczne:


  • Adres: ul. Solec 81B, CH ARKADA, Warszawa
  • Godziny otwarcia: 11:30 - 21:00
  • Strona internetowa: Mei - Warszawa

Ocena Oppy:




Monday, February 1, 2016

Bibimbap (???) vol 2 - wersja wegetarianska



Bibimbap jest moja ulubiona potrawa, nie tylko koreanska, bo mozna jesc ja na wiele sposob�w i za kazdym razem smakuje inaczej, wiec zamawiam ja zawsze gdy jest w menu. Jeden inny skladnik, troche wiecej gochujang i juz mamy zupelnie nowe danie. Dodatkowo na prawde nie wymaga posiadania przepisu. Gotujemy ryz, dodajemy to co mamy w lod�wce, lyzke gochujang, na to jajko i gotowe. 

Ponizsza postac potrawy powstala (i czesto powstaje) poniewaz nigdy nie mam w lod�wce miesa (TU przepis na wersje miesna), a dostepnosc warzyw czesto sie zmienia. Slodkie ziemniaki (vel bataty) sa juz do kupienia nawet w Lidlu, a cena nie jest przygnebiajaca (kiedys za slodkim ziemniakiem za mniej niz 12 zl za kg trzeba bylo jechac p�l miasta). Bataty kupuje czesto, lubie tez papryke i kielki, a marchewka czesto zajadam sie na surowo, wiec to sa warzywa, kt�re przewaznie mam "na stanie". Nori to pozostalosci po robieniu sushi czy kimbapu, a jajka, tak jak ryz, przydaja sie do zbyt wielu rzeczy abym ich w kuchni nie miala.



Inne warzywa/skladniki, kt�re moga wystepowac jako wymienne to: szpinak, rzepa, cukinia, grzyby (enoki, shiitake, pieczarki), pedy bambusa, inne kielki, og�rek, kimchi, tofu, owoce morza, a nawet brokuly czy czerwona kapusta. Nie ma specjalnych ograniczen :)



Ponizej znajdziecie przepis na m�j ulubiony domowy bibimbap ze skladnik�w, kt�re zwykle udaje mi sie znalezc w kuchni albo najblizszych sklepach :)

Skladniki (na 1 duza porcje):
  • 200 gr ryzu
  • 1 sredniej wielkosci slodki ziemniak
  • 1 marchewka
  • 1/2 malej czerwonej papryki
  • 1/4 malego opakowania kielk�w ( u mnie mix : lucerna, soczewica, rzodkiewka)
  • 1 peczek szczypiorku (taki wiekszy, od cebuli)
  • 1 kawalek malego nori, lub doslownie 1/10 takiego od sushi
  • szczypta soli
  • lyzeczka sezamu
  • 1 jajko
  • ziola prowansalskie (do ziemniaka)
  • 2 lyzki oliwy z oliwek (do ziemniaka)
  • 1 lyzka maki (do ziemniaka)
  • 2 lyzki sosu sojowego
  • 1-5 lyzeczki gochujang (ja max 2)

Krok 1: Ugotowac ryz
Krok 2: Przygotowac ziemniaka wg przepisu na frytki, ale krojac w kostke



Krok 3: Przygotowac sobie warzywa: marchewka i papryka w slupki, szczypior dowolnie drobno
Krok 4: Marchewke podgotowac w wodzie z dwoma lyzkami sosu sojowego
Krok 5: Ugotowany ryz przelozyc do miski
Krok 6: Na ryzu ulozyc podpieczone ziemniaki oraz pozostale skladniki



Krok 7: Usmazyc jajko
Krok 8: Jajko dolozyc do miski, pokruszyc na nie troche nori i posypac sezamem
Krok 9: Dodac gochujang
Krok 10:  Wszystko dobrze wymieszac i jesc 






M�j ulubiony moment to mieszanie wszystkiego razem, dodawanie sosu i upewnianie sie, ze wszystko dobrze sie zmieszalo (w koncu bibimbap doslownie oznacza mixed rice). Nie jest to moze najmniejsza porcja na swiecie, ale jecie (prawie) same warzywa, wiec ?? ??! :)


Thursday, June 11, 2015

Dosirak - Koreanska restauracja w Atenach



Dlaczego pisze o Grecji na blogu o Korei? :D Powiazan na pewno troche by sie znalazlo, ale niech moim powodem bedzie koreanska restauracja DOSIRAK, kt�ra odwiedzilam podczas tej kr�tkiej wycieczki. Na poczatku moze kr�tko o Atenach i o tym co tam robilam.



Gdy ma sie znajomych rozsianych po swiecie podr�zowanie wydaje sie latwiejsze i tansze niz wczesniej. Swiat sie kurczy, a ja mam wrazenie, ze nigdzie nie jest za daleko i za drogo, wiec tydzien w Atenach potraktowalam jak dluzszy wypad za miasto. Z bagazem podrecznym (bo tanimi lotami) i zapasem ksiazek na czytniku bylam nastawiona gl�wnie na odpoczynek i slonce.


Urocze uliczki, male kawiarnie, mn�stwo zieleni i przesympatyczni (ale glosni) ludzie. Niestety za duzo golebi i troche jednak widoczny kryzys, ale i tak nic nie moglo zepsuc mojego wypoczynku.



Musze jednak przyznac, ze zwiedzajac miasto utwierdzalam sie tylko w przekonaniu, ze to Koreanczycy sa moimi pokrewnymi duszami. Ateny sa piekne, ale zbyt glosne i troche zaniedbane. Ogrom golebi (kt�rych panicznie sie boje) sprawil, ze nie moglam p�jsc w kazde miejsce bo moje sciezki byly od nich zalezne. Tona golebi przed wejsciem do kosciola? Nie ide tam. Tona golebi przed jakas uliczka? Musze to obejsc :D



Nie bylabym jednak soba gdybym nie szukala slad�w Korei w kazdym mozliwym miejscu. Restauracje i jej lokalizacje wyszukalam jeszcze w Polsce, ale mimo zaopatrzenia w mapke trudno bylo mi ja znalezc. Dotarlam do zbiegu ulic gdzie znajdowaly sie inne azjatyckie lokale: noodle, sushi, chinskie, japonskie, ale nigdzie koreanskiej. Juz prawie sie poddalam i usiadlam w japonskiej, ale zaporowe ceny mnie z niej wygonily i gdy zrezygnowana szlam juz w strone zaprzyjaznionej kawiarni w moje oczy rzucil sie hangul. 




Na zewnatrz siedzial mlody Koreanczyk z noga na nodze i papierosem w ustach. Jego bose stopy w mokasynach od razu przypomnialy mi przesadnie modnych koreanskich facet�w. P�zniej bylo jeszcze lepiej, w toalecie wisialy kartki z napisami (po koreansku, angielsku i grecku) z informacja, ze nie mozna wyrzucac papieru do WC (jak w Korei) i bylo to jedyne miejsce (poza menu i logo), w kt�rym bylo cos napisane po koreansku.

Zwykle idac do restauracji czy kawiarni m�wie sobie, ze wezme cos nowego i bede eksperymentowala, ale zwykle konczy sie na ulubionych potrawach i smakach. Tak tez bylo tym razem i zam�wilam moje ulubione danie czyli bibimbap.

cr: facebookowa strona restauracji

W menu bylo duzo pysznych potraw na kt�re mialam ochote, ale musialam sie oszczedzac bo na deser zaplanowalam lody o smaku zielonej herbaty, kt�re restauracja r�wniez ma w swojej ofercie.

Bibimbap mnie nie rozczarowal, ale niestety musze przyznac, ze wiele razy jadlam lepszy, nawet ten kt�ry zrobilysmy same m�glby z nim konkurowac. Lody byly wysmienite, ale laczny rachunek w moim mniemaniu powinien byc mniejszy przynajmniej o 3-4 euro (Nie dam juz sobie niestety reki odciac, ale Bibimbap byl po 12, a lody za 8 euro). Duzy plus za szybka i koreanska obsluge. 

Siedzialam podekscytowana, niegrzecznie bawilam sie koreanskimi paleczkami i za pewne za bardzo wgapialam w mlodego Koreanczyka. Kolezanka namawiala mnie zebym cos do niego powiedziala po koreansku, ale byloby to zbyt dziwne :d Spokojnie zjadlysmy i udalysmy sie na spacer, podczas kt�rego moje mysli tak bardzo krazyly w ok�l Korei, ze po powrocie do mieszkania obejrzalam ze 4 odcinki dramy (czego normalnie nie robie na urlopach). 


Informacje praktyczne:
  • Dojazd: Voulis 33, Syntagma, Ateny
  • Ceny: Srednie, ale blizej im do wysokich. Za pieniadze wydane tam na obiad w tanszych lokalach mozna sie zywic przez kilka dni. Przykladowe ceny: Ton Katsu 9 euro, duze California Maki 14 euro, duza porcja Nigiri Sushi 20 euro (wydaje mi sie, ze typowo japonskie jedzenie bylo tansze).
  • Strona internetowa: Facebook
  • Ciekawostki: na pietrze znajduje sie zamknieta przestrzen i mozna siedziec na podlodze^^, w ofercie jest soju <3
Ocena Oppy: