Thursday, October 20, 2016

Wywiad z Interendo, blogerka k-beauty

Mimo ze cieple sweterki, sezon grzewczy oraz pumpkin spice latte przywoluja bardzo zimowe skojarzenia, my planujemy utrwalac letnie przygody. Nasz sierpniowy pobyt w Sopocie jest odleglym wspomnieniem, ale milym i wartym przypominania, wiec zapraszamy Was na wywiad z Patrycja, kt�ra byla jedna z inicjatorek tamtego spotkania. Z Patrycja zaczelam rozmawiac od razu po naszym powrocie, wiec juz pewnie zwatpila, ze kiedykolwiek nasza rozmowa pojawi sie na blogu. Patrycjo! Dziekujemy jeszcze raz za cudowne spotkanie, czas kt�ry poswiecilas na rozmowe oraz cierpliwosc.


Patrycja vel Interendo

Wielka fanka Hello Kitty, zakupoholiczka, milosniczka fintessu oraz oczywiscie kosmetyk�w. Prowadzi bloga interendo oraz fanpage o tej samej nazwie: link. 








Patrycjo, bardzo dziekujemy, ze zgodzilas sie na wywiad :) Czy moglabys powiedziec skad pomysl na bloga, jak dlugo go prowadzisz i o czym najczesciej piszesz?

Hmmm... Dobre pytanie. Pomysl wyklarowal sie w praniu. Najpierw byl blog. Zalozylam go w blizej nieokreslonym celu. Zalozylam go w sumie, bo mialam okres jarania sie Ewa Chodakowska, kt�ra polecala tworzenie blog�w jako zr�dlo motywacji xD. Tak wiem, m�j blog jest bardzo nie jak Ewa Chodakowska hahaha. Zalozylam bloga dokladnie 24 maja 2014 roku, pod wplywem bardziej impulsu niz czegokolwiek. Zalozylam bo mialam taki kaprys. Kliknelam enter i poszlo. Zaczynalam od blizej nieokreslonych temat�w - bardziej pr�by i bledy. Naprawde. Najpierw mialam bardzo plytkie pobudki - chcialam "testowac kosmetyki za darmo". O mamo... Jak o tym pomysle to sama sie wstydze. Potem pisalam troche o boxach kosmetycznych, bo jestem - nadal - od tego uzalezniona, ale prawdziwym przelomem byl Box Inspired by Charilze Mystery, w kt�rym byl m�j ukochany krem BB od skin 79 VIP GOLD - zeby nie bylo mialam go jeszcze zanim stal sie slawny w Polsce :D To byl m�j pierwszy "azjatycki post" i odkrylam, ze mnie to kreci. Potem pomalu powstawalo coraz wiecej i wiecej azjatyckich post�w, zwlaszcza, ze przylgnal do mnie pseudonim Hello Kitty i wiedzialam juz, ze pisanie o Azjatykach (czyli jak nazywam Azjatyckie kosmetyki) to jest to co lubie najbardziej :). Takich post�w jest u mnie najwiecej :) Interesuja mnie tez slodycze, gadzety, ksiazki, anime i manga. Od czasu do czasu przeplatam cos takiego u siebie, ale nie robie tego zbyt czesto. Gl�wnie azjatyckie kosmetyki. Rzadko pisze cos o europejskich, ale to aktualnie sa posty na palcach jednej reki. Jakis czas temu jedna z kumpelek zauwazyla nawet, ze ma wrazenie, ze malo co mnie innego interesuje i w sumie ma chyba racje. To jest m�j konik :)



Tw�j blog obchodzi urodziny tego samego dnia co ja^^ Kolejne pytanie - Czy szybko zaczelas nawiazywac znajomosci z innymi blogerkami? skad pomysl na Hello Asia?

Hahaha, no widzisz, wszystko sklada sie w calosc ;p  Wychodze z zalozenia, ze w zyciu nie ma przypadkowosci. Mialam na to naprawde wiele dowod�w i teraz jest to samo. Jestem typem, u kt�rego najpierw kielkuje jakas mysl, a potem "nosze sie z zamiarem czegos" i potrzebuje impulsu. Takim impulsem bylo K-Beauty z kt�rym wiazalam duze nadzieje ( przede wszystkim na zakupy xD, kt�re legly w gruzach). Gl�wnym plusem K-Beauty byla Charlotte :D jak ja sluchalam to sie rozplywalam i zachcialam "swoje" spotkanie :D. Zapytalam Sandry (Wyznania Azjatoholiczki) co o tym mysli, a ona podchwycila pomysl. Potem powiedzialam Magdzie (kierowniczce Sopoteki) , kt�ra jest moja najlepsza przyjaci�lka i maszyna poszla w ruch :D. W blogosferze jest dziwnie. Sama nie wiem jak to sie stalo, ze poznalam w szybkim tempie calkiem spora gromadke naprawde fajnych kobitek z calej Polski, z kt�rym nawet udaje mi sie spotkac na zywo :D Czasem okazuje sie, ze po prostu wymieniasz z kims komentarze na blogach i tak zawiazuje sie wiez. Potem okazuje sie, ze mieszkacie na przyklad miasto obok (Ja i Sandra) i zaczynacie sie spotykac :D. R�zne wydarzenia i spotkania blogerskie lacza ludzi :) Sama zdecydowalam sie pojechac na spotkanie na drugi koniec Polski, bo chcialam poznac jedna blogerke, z kt�ra rozmawialam tylko na facebook'u, a przy okazji poznalam pare innych i zaczelam jezdzic tam na stale :D. Jezeli chodzi o blogowanie sama zdziwilam sie jak bardzo internet poszerzyl m�j swiat towarzyski w rzeczywistym swiecie - wystarczy chciec :) I juz.

M�wisz, ze Charlotte byla gl�wnym plusem k-beauty, o niej tez wspominalas jako inspiracji do stworzenia Hello Asia, co najbardziej Ci sie w niej podobalo? Czy jej program jest innowacyjny?

Charlotte jest drobna, sliczna kobieta o szczerym usmiechu . Kazdy kto byl na miejscu m�gl sie z nia obfocic, obcalowac i pogadac- dla kazdego znalazla chwilke i potrafila zagadac. Mnie zapytala skad znam jej ksiazke :D hahaha - odparlam, ze jest tutaj bardzo popularna i... dalej zapomnialam jezyka w gebie xD. Charlotte nie przyjechala sama na K-Beauty - byl z nia jej maz Dave i to on opowiadal o niej oraz ich wsp�lnej firmie jaka jest SOKOglam :)  Fascynowal mnie spos�b w jaki o niej m�wil- o tym jaka jest skromna, wazna i jaka jest szczeg�lna nie tylko dla SOKOglam, ale tez dla niego. No co... Jestem romantyczka :D Dla scislosci - program Charlotte nie jest innowacyjnoscia, wyr�znila sie jednak tym, ze umiala zebrac wszystko w calosc i zrobila to w spos�b jaki opowiedzialaby kumpelka- kumpelce :) Jednym slowem miala dziewczyna nosa. Wielki szacuneczek dla niej :D



Czy cos z jej ksiazki lub prezentacji wplynelo na Twoja codzienna pielegnacje urody?

Jasne, ze tak. Nie da sie ukryc, ze jestem podatna i wierze w produkty polecane przez blogerki, w tym oczywiscie Charlotte :D Po przeczytaniu jej ksiazki zakupilam calkiem sporasny zapasik polecanych przez nia kosmetyk�w, w tym polecany przez nia NEOGEN ( totalne odkrycie i szok!) i jestem nim zachwycona. O serum klairs z vitamina C nie wspomne, bo to jest odkrycie na miare nobla :D - nie ma nic lepszego na rozjasnienie przebarwien. Aktualnie na liscie zakup�w mam jeszcze beauty water Son&Park i mysle, ze niedlugo u mnie zagosci. Charlotte zna sie na rzeczy i warto jej zaufac - zwlaszcza jezeli jest sie poczatkujacym :D. Na poczatku latwo zglupiec - sama dla siebie pisalam posty dotyczace rozkminy co oznacza poszczeg�lna nazwa produktu i czym sie one r�znia, bo nie czarujmy sie kto w Polsce normalnie poza blogerkami uzywa esencji? I jaka jest r�znica miedzy tonikiem a tonerem? Ja musialam sama do wszystkiego dochodzic metoda pr�b i bled�w ( choc nie twierdze, ze nie bylo to fascynujace ;p , a Chartlotte w "Sekretach urody Koreanek" podaje wszystko na tacy, az wstyd nie skorzystac :D Charlotte w ksiazce daje tez mini przewodnik po Seulu - mysle, ze nawet osoby niezainteresowane pielegnacja znalazlyby cos dla siebie.

Super :) czy moglabys zdradzic jak wyglada twoja codzienna pielegnacja? Czy udaje ci sie regularnie stosowac wszystkie kroki?

Uuu... hahaha dobre pytanie. W pewnym momencie, jak zaczyna zauwazac sie efekty swojej, badz co badz, ciezkiej pracy, tak to wchodzi w krew, ze pomalu przestaje sie zauwazac, ze w sumie to jest tyle punkt�w. Moja pielegnacja to temat... skomplikowany. Tyle w tym siedze, ze sama mam swiadomosc i ochote modyfikowac i dodawac cos od siebie. Na przyklad kiedy myje twarz olejem i pianka za kazdym razem wlaczam foreo lune. Przestalam sie juz bawic w dlugie skomplikowane masaze, foreo mysli o tym za mnie - 4 cykle, po 30 sekund kazdy, i tak po 2 razy daje 4 minuty mycia twarzy (To jest wersja dla leniwych :D Normalnie powinno to trwac przynajmniej drugi raz tyle). Potem przecieram twarz esencja, a potem lotionem z hada labo. Nastepnie serum z klairsa i na noc zamykam jakims lekkim zelowym kremem. Uwielbiam wszystko co ma lekka konsystencje, bo moja sk�ra ma tendencje do zask�rnik�w. Dlatego unikam ciezkich krem�w i mineralnych filtr�w. Jak widze skladniki typu: zielona herbata, witamina C lub E, drozdze albo hialuron to wiem, ze na pewno przybijemy sobie piatke. Mask sheety staram sie nakladac dwa razy w tygodniu. Peeling enzymatyczny idzie u mnie co drugi dzien, a bez filtra nie wychodze na ulice ;p . Ze wszystkich podpunkt�w nie lubie i nie stosuje sleeping pack�w - jakos ciagle mialam do nich pecha i zafajdana rano posciel ;p Stosowanie wszystkich krok�w codziennie to jednak ciezka sprawa. Czasem robie sobie "wyzwania" np. 7 dni w tygodniu wszystko i po takim cyklu sk�ra jest jak nowo narodzona :D Polecam wszystkim.





Co w takim razie poradzilabys naszym czytelniczkom na poczatek przygody z k-beauty? Od czego zaczac sukcesywna droge do wszystkich tych krok�w?

Jedna zmiana - Kochane zacznijcie uzywac filtr�w od najmlodszych lat i unikajcie solarium. Spalona sk�ra wcale nie jest apetyczna, a sk�ra pomarszczona jak bibulka w wieku lat 30 tym bardziej. Im wiecej zabezpieczen ma filtr - tym lepiej. Mimo wszystko uwazam, ze filtry powinno kupowac sie jednak te typowo azjatyckie - sa delikatniejsze dla sk�ry, a nawet maja wlasciwosci pielegnacyjne, do tego idealnie wsp�lgraja z cera i makijazem. Jezeli mialabym polecic produkt, kt�rym nalezaloby rozpoczac przygode z Azja to oleje do demakijazu. Nie raz czytalam, ze wszyscy sie ich boja, bo zapychaja sk�re, ale to nieprawda. Sama widze po sobie, ze jezeli odpowiednio regularnie uzywa sie oleju do demakijazu sk�ra pozbywa sie lepiej zask�rnik�w, a opr�cz tego nie jest taka przesuszona. Tutaj jestem r�wniez w stanie podac idealny produkt dla poczatkujacych - olej Hada Labo; ma naturalne skladniki, duza pojemnosc i jest stosunkowo tani jak na olej Azatycki :). Potem juz idzie z g�rki, chce sie coraz wiecej i wiecej azjatyckich produkt�w (Wiem po sobie xD ). Zycze wszystkim kobietom, zeby znalazly swoja wlasna idealna pielegnacje.


Super! cenne informacje, dziekujemy za wywiad :)

Dziekuje.

Saturday, October 15, 2016

Dramaland: sierpien - wrzesien 2016

Dzieje sie. 2016 jest zdecydowanie udanym rokiem jesli chodzi o dramy, jest do czego wracac, co ogladac i na co czekac. Co prawda nie mam juz czasu na ogladanie trzech/czterech dram jednoczesnie, ale i tak zn�w ogladam ich wiecej niz ostatnio.



Dramy zakonczone:

Uncontrollably Fond

Kim Woo Bin i Suzy w melodramacie. Masakra. Smierc ojca, poczucie winy, morderstwo, choroba, bieda, skandale, MASAKRA. W kazdym odcinku znajdzie sie cos co moze doprowadzic do lez. Nie brakuje slodkich i romantycznych scen i podobniez warto dla nich ogladac, ale WHY WHY WHY.


To taka drama, kt�ra ma nas czegos nauczyc, pokazac co jest wazne, a czym nie nalezy sie przejmowac. Ale po co tyle lez?! Po co? Jakim kosztem?!?! 


Czy polecam? Jesli lubiliscie sobie wbijac cyrkiel w reke, zrywac strupy albo pic wrzaca herbate to tak. Wszystkim innym: powodzenia! 


Drama do kt�rej bylam nastawiona sceptycznie. Jak zaczela byc emitowana to obejrzalam 1,5 odcinka, p�zniej zn�w jakis kawalek i w koncu ja zarzucilam. Bedac w Wietnamie zostala mi polecona, a dodatkowo mialam troche czasu do zabicia (nocna jazda autobusem z wifi), wiec zaczelam i w sumie jeszcze w Wietnamie skonczylam. Na poczatku mnie wciagnela i zachwycalam sie fabula. Polaczenie dw�ch swiat�w z kt�rego jeden to webtoon, Jong Suk i duzo scen dziejacych sie w Seulu dawalo nadzieje na dobra drame. Niestety, mimo, ze akcja byla tlumaczona na biezaco i dawala poczucie sensu, to ilosc zwrot�w akcji, wymazywania pamieci, niesamowitych zbieg�w okolicznosci i wycofywania juz zrealizowanych rzeczy sprawila, ze poczulam zniechecenie. Kolo 12 odcinka mialam wrazenie, ze zar�wno Jong Suk jak i Kang Chul (grana przez niego postac) maja dosc, przestali sie czemukolwiek dziwic, okazywac odpowiednie emocje, przedostatnie dwa odcinki pominelam. Obejrzalam final z poczuciem ulgi mimo, ze zakonczenie nie dla wszystkich jest pozytywne.


Duza szkoda, bo drama technicznie byla dopieszczona. Wszystkie rysunki, przejscia, postacie i klimat zrobily na mnie ogromne wrazenie i zaluje, ze nie zostalo to lepiej wykorzystane. Polecam, aby zobaczyc kwestie techniczne i potencjal. 


Pierwsza drama od Lucky Romance, kt�rej dalam 10 i zaluje, ze mydramalist nie ma opcji "11". Klasyka gatunku: bogaci panowie, biedne panie, starsi zrzedliwi trzymajacy reke na kasie, zakazana milosc, zatajone choroby i wredne starsze baby, kt�re chca wszystkich oszukac. Cudownie. 



Nigdy wczesniej nie widzialam niczego z Park So Dam (gl�wna rola kobieca), ale szybko nadrobie bo jej aktorstwo i prezencja bardzo przypadly mi do gustu. Mam nadzieje, ze Jung Il Woo nikomu nie trzeba przedstawiac, a w tej dramie tylko mnie utwierdzil w opinii o jego aktorstwie. Podsumowujac: dobra obsada i ciekawe postacie. W zwiazku z tym, ze to klasyka gatunku, polaczenia rodzinne miedzy bohaterami sa po prostu z kosmosu, takie rzeczy sie nie dzieja, ale wybaczamy bo dobrze sie oglada i wszystkie puzzle do siebie pasuja. 

I jest Happy End! Tyle cukru, ze az zeby bola <3 Polecam w 100%, moje TOP 10 (albo juz jakies TOP 10 skladajace sie z 40 pozycji ;p)


Dramy, kt�re ogladam:


Sama nie wiem czemu zaczelam to ogladac. To drama w kt�rej poziom abstrakcji siega sufitu. Mieszkajacy na francuskim odludziu bogacz kupujacy wszystko co popadnie za pieniadze babci, kt�ra boi sie z nim  spotkac bo jakis wr�zbita jej to odradzil. Zobaczymy jak to sie dalej potoczy, na razie nie smieje sie tam gdzie powinnam.




Lubie zar�wno Gong Hyo Hin jak i Jo Jung Suk, wiec postanowilam spr�bowac. Niestety poczatek nie byl zachecajacy, ale skonczyla sie Cinderella, wiec pewnie do tego wr�ce. Podoba mi sie, ze drama dzieje sie w swiecie telewizyjnym, a postaci sa zr�znicowane. 


Nie powiem abym byla specjalnie zachwycona tymi dramami, wiec chetnie przyjme jakies uwagi i sugestie. Co ogladacie? Co powinnam obejrzec? Jakie dramy macie w TOP 5/10? Dajcie znac i jak zwykle zapraszam do znajomych : link



Sunday, October 2, 2016

Takie tam z internetu 3

W trzeciej czesci "takie tam z internetu" polecamy Wam gl�wnie siebie (:D) oraz jedzenie. Nie wszyscy wiedza na jakich kanalach jestesmy dostepne, a informacji i zdjec jedzenia nigdy za wiele.


Oppa na fejsie dziala od poczatku istnienia, a posty pojawiaja sie prawie codziennie. Udostepniamy informacje o wydarzeniach zwiazanych z Azja, newsy z Korei, mini poradniki jezykowe, ciekawostki z dram, zdjecia z naszego codziennego zycia (o ile robimy cos zwiazanego z Azja), zdjecia z podr�zy, duuuuzo jedzenia i przepis�w, oraz inne rzeczy, kt�re uwazamy za interesujace, a w jakis spos�b wiaza sie z Korea lub og�lnie Azja. 


Zapraszamy do polubienia.


Na instagramie znajdziecie tzw. "codziennosci": aktualne podr�ze, jedzenie, nauka koreanskiego, pisanie bloga itp.



Nasz ask.fm przechodzi naprzemienne fale popularnosci i zapomnienia. W tym momencie jestesmy w fali zapomnienia, ale to wlasnie przez te platforme dostalysmy sporo bardzo dobrych pytan, kt�re zainspirowaly nas do napisania kilku interesujacych post�w. Zachecamy Was do pisania do nas zar�wno na maila, jak i przez wiadomosc na fb, ale to na ask.fm zostaje slad po pytaniu, a odpowiedz jest widoczna dla wszystkich. 



To tyle jesli chodzi o Oppe. Od bardzo dlugiego czasu (prawie od poczatku istnienia) rozwazamy wejscie z filmikami na YT, ale nie czujemy sie dobrze w montowaniu film�w, wiec kolejne pr�by i chwile zwatpienia przed nami. W miedzy czasie dla inspiracji ogladamy miedzy innymi:


Bardzo dobrze zmontowane filmy instruktazowe pokazujace zar�wno proste rzeczy (np.: jak zrobic kruche ciasto), jak i wymagajace niesamowitej precyzji, kt�rych przygotowanie za pierwszym razem pewnie sie nie uda (np.: ciastka totoro lub ciasto z czarodziejka z ksiezyca).


Siostra Darii uwielbia Molanga, wiec moze uda mi sie ja nam�wic zeby spr�bowala zrealizowac ten przepis i zamiescic opis swojej pr�by na blogu, wtedy dowiemy sie czy "normalni" ludzie tez sa w stanie przygotowac cos takiego.

Pozostajac przy jedzeniu polecam bloga Pyza made in Poland, na kt�rego trafilam przez instagram autorki (polubila jedno z moich zdjec bo bylo chyba mocno oznaczone jako azjatyckie #food #bibimbap #korean #kimchi ;p)


Jedzenie jest piekne, ale zazdroszcze nie tylko umiejetnosci zrobienia takich potraw, ale tez uchwycenia ich w tak smacznie wygladajacy spos�b. Mam nadzieje, ze zbiore sie na odwage i spr�buje przyrzadzic cos trudniejszego (zwykle wybieram rzeczy co do kt�rych nie mam obaw, ze mi wyjda). Z tego bloga dowiedzialam sie tez czym byly te dziwne zielska, kt�re ostatnio serwowano mi w Wietnamie. Polecam.

Na koniec wiadomosc dla Warszawiak�w. Na Dobrej otwiera sie Min's Onigiri ! Yay! To juz drugi lokal Min (pierwszy znajduje sie w Poznaniu) i mamy nadzieje, ze do otwarcia zostalo doslownie kilka chwil. Na pewno zdamy relacje z wizji lokalnej :)

cr: Min's Onigiri


Dajcie znac, czy Wam udalo sie znalezc ostatnio cos ciekawego :)

Monday, September 26, 2016

Myeongdong (??) - swiat koreanskich neon�w

Chaos. Sklepy z muzyka, ubraniami, kosmetykami, restauracje, bary karaoke, stragany z jedzeniem. Wszechobecny halas dziesiatek najnowszych k-pop'owych hit�w. Wszystkie graja w tym samym czasie i nakladaja sie na krzyki sprzedawc�w zachecajacych po koreansku i chinsku do zakup�w. Mlode Koreanki z zaangazowaniem uderzaja szeleszczacymi maseczkami w dlonie i wciskaja je zwabionym halasem potencjalnym klientom. Wziecie do reki darmowej pr�bki wiaze sie z obowiazkowym odwiedzeniem sklepu, do kt�rego kieruje nas juz podstepna sprzedawczyni. Na p�lkach kusza kosmetyki z najdziwniejszymi skladnikami: jadem weza, sluzem slimaka, ikra, jadem pszcz�l. Wszystkie piekne, niespotykane w Polsce i zaskakujace. Ja, niebedaca kosmetykowym maniakiem, jestem wrecz oszolomiona tym ogromem. Polowa tubek i sloiczk�w nie m�wi mi nic, a enigmatyczne informacje po angielsku tez nie rozjasniaja sytuacji. Mimo to wychodze obladowana nowymi zdobyczami, kt�re na pewno odmlodza mnie o 10 lat i spowoduja, ze stane sie przyszla kr�lowa pieknosci. W drzwiach mijam mloda Koreanke, kt�ra z maseczkami w reku poluje na kolejna ofiare.


Zn�w jestem na waskich uliczkach pelnych ludzi. Otaczaja mnie tysiace niegasnacych neon�w szalonego swiata komercji i zakup�w. Omijajac kolejne sklepy z kosmetykami, trafiam prosto na stragany z jedzeniem, nie mogac sie oprzec siegam po portfel i kupuje swiezy sok z granat�w, kawalek dalej suszone kalmary... tuz za rogiem widze automat z lodami z zielona herbata. C�z robic. Czym predzej dojadam owoce morza i ustawiam sie w kolejce po lody. Przeciez na deser tez znajde miejsce.



W wiekszosci otaczaja mnie turysci i mlodziez. Przychodza tu tlumnie tylko w jednym celu - zakup�w. Tak jak ja, kraza od sklepu do sklepu w poszukiwaniu okazji i nowosci. Okolica nie jest piekna, mozna wrecz powiedziec, ze dosc brzydka i kiczowata, ale tetni zyciem i energia. Labirynt waskich uliczek jest zatloczony do granic mozliwosci.

Z trudem przeciskam sie dalej, walczac ze soba by nie zatrzymac sie przy �juz ostatnim� sklepie czy straganie. Wspinam sie schodami w strone neogotyckiej katedry, kt�ra g�ruje nad okolica. Myeongdong Cathedral - jeden z najstarszych kosciol�w katolickich w Korei Poludniowej.


Po wejsciu na teren kosciola czuje sie jak w innym swiecie, o wiele cichszym i spokojniejszym, ale i tu nie udaje mi sie uciec przed nagabujacymi. Juz po chwili podbiegaja do mnie dwie kobiety zachecajac do udzialu w mszy i wreczajac obrazki ze swietymi. Gdy dowiedzialy sie, ze jestem z Polski od razu wyszukaly w zestawie obrazek z Janem Pawlem II i zaczely mnie przekonywac, ze Korea byla jego ukochanym krajem. Po kwadransie udaje mi sie uwolnic, ale panie az do samej bramy zawziecie mi machaja.



Jakiez to prawdziwe, kosci�l na g�rze, otoczony przez labirynt uliczek pelnych owladnietych konsumpcyjnym szalem tlum�w. Malo kto patrzy w g�re na monumentalna wieze kosciola, wszyscy szukaja wzrokiem kolejnej przeceny, niesamowitego kremu, czy najtanszej plyty k-pop.

Tuesday, September 20, 2016

Wywiad z Aaronem Kimem - koreanskim rezyserem.

AARON KIM

Koreanski rezyser i scenarzysta. Do swiata filmu wkroczyl w 2003 roku jako asystent rezysera przy filmie "Double Agent". Od 2005 z powodzeniem kreci swoje wlasne filmy. Najbardziej znany z nich to "Hello My Love" z 2009 roku. Jego najnowsze dzielo to "Love Clinic" z 2015 roku.






Czesc, powiedz nam cos o sobie.

Czesc... Od dziecka bylem kreatywny, lubilem sztuke, ale nie nie mialem zadnego konkretnego talentu, za to od zawsze lubilem czytac ksiazki i opowiadac innym historie. Tak jest r�wniez teraz. Pracuje z wieloma ekspertami zwiazanymi z przemyslem filmowym i to dzieki nim jestem tym kim jestem, bez nich nigdy nie stalbym sie rezyserem.

Rozpoczales prace w przemysle filmowym jako asystent rezysera przy filmie "Double Agent" (????) w 2003 roku. Czy zawsze planowales zostac rezyserem? Kiedy zdecydowales, co chcesz robic w zyciu?

Rezyserem postanowilem zostac podczas sluzby wojskowej. W Korei Poludniowej sluzba wojskowa dla mezczyzn jest obowiazkowa, po niej ukonczylem uniwersytet i zaczalem prace przy "Double Agent" jako asystent rezysera. Wtedy jeszcze nie studiowalem rezyserii i dopiero po tym projekcie zdecydowalem sie na studiowanie rezyserii i scenopisarstwa. Na studiach powstal m�j pierwszy film kr�tkometrazowy "Glasshouse" (??).

Tw�j pierwszy wlasny film - "Glasshouse" zostal nagrodzony na Festiwalu Film�w Niezaleznych w Seulu. Czy mozesz powiedziec nam cos wiecej na ten temat?

"Glasshouse" byl pokazywany na festiwalach w wielu krajach, oczywiscie w Korei Poludniowej, ale takze we Wloszech, Francji, Grecji, Wielkiej Brytanii, USA i Hong Kongu. Kiedy zostal nagrodzony za najlepsza rezyserie poczulem, ze chyba mam talent jako filmowiec, do tej pory nie czulem sie rezyserem.

"Glasshouse" opowiada o samotnosci i samob�jstwie czlowieka w nowoczesnym spoleczenstwie. Glasshouse (pl. szklarnia) jest jego symbolicznym wiezieniem.

Nastepny projekt, z 2008 roku, byl zarazem Twoim pierwszym filmem pelnometrazowym - "Lala Sunshine" (?? ???). Co czules po raz pierwszy pracujac samodzielnie nad tak duzym projektem? Presje, oczekiwania, a moze ekscytacje?

"Lala Sunshine" to opowiesc o zemscie skrzywdzonej kobiety, kt�ra zgwalcona msci sie na swoim oprawcy.

Film powstawal dlugo i bylo mi trudno go skonczyc. Kilkukrotnie porzucalem i wracalem do projektu, niezadowolony z efekt�w. To byl ciezki proces, staralem sie pokazac bolesne emocje za posrednictwem filmu. "Lala Sunshine" i "Glasshouse" sa do siebie podobne. Odnosza sie do trudnych problem�w, kt�re ciagna sie za nami z przeszlosci.

Kadr z filmu "Lala Sunshine"

Rok p�zniej moglismy ogladac "Hello My Love" (??? ?? ??). Skad wzial sie pomysl?

Wczesniej poruszalem ciezsze, powazniejsze tematy. Teraz, przy "Hello My Love", chcialem m�wic o milosci i to zar�wno hetero jak i homoseksualnej. W konserwatywnym koreanskim spoleczenstwie chcialem pokazac publicznosci r�znorodne relacje miedzyludzkie.

W 2015 roku, po dlugiej przerwie, wr�ciles z "Love Clinic" (????), lekka, troche niegrzeczna komedia dla doroslych... jak widac tworzysz zar�wno komedie jak i dramaty. Kt�ry gatunek filmowy jest Ci szczeg�lnie bliski, a moze lubisz kazdy rodzaj kina?

Nie upieram sie przy okreslonym gatunku filmowym. Chce po prostu robic filmy, kt�re sam chcialbym ogladac. Nie chce tez caly czas robic tego samego, obecnie chcialbym stworzyc jakis film sci-fi.

Plakat z filmu "Love Clinic"

Co jest dla Ciebie najwazniejsze w momencie tworzenia nowego filmu? Tylko rozrywka, a moze jakies glebsze, powazne przeslanie?

Doceniac trzeba zar�wno filmy ambitne jak i komercyjne. Mysle, ze publicznosc przychodzi do kina glownie na filmy komercyjne, wiec najlepiej to wlasnie w nich zawierac jakies ukryte przeslanie. Niekt�re filmy bedace komercyjnymi hitami sa jednoczesnie ambitne. Sztuki nie nalezy przeceniac, komercji nie nalezy lekcewazyc. Ilosc widz�w na danym seansie daje do myslenia. Zamierzam robic dobre filmy, zar�wno komercyjne jak i niszowe. Wyb�r temat�w i spos�b ich przedstawiania jest za kazdym razem troche inny, wiec nie chce przesadzac jaki film w danym momencie zrobie.

Jak dlugo trwa praca nad filmem, jak wyglada ten proces? Ile czasu spedzasz na przygotowaniach, na planie itp.?

Oczywiscie wszystko zalezy od filmu, ale na og�l produkcja zajmuje 3-4 miesiace. Proces poprodukcyjny podobnie. Najbardziej pracochlonna i dluga jest pre-produkcja. Tworzenie scenariusza, castingi aktor�w, zdobywanie funduszy, to skomplikowane zajecia i trwaja bardzo dlugo. Oczywiscie jezeli film jest pelnometrazowy proces sie wydluza, przy kr�tkometrazowym jest odpowiednio latwiej.

Kt�ry z film�w jest Twoim ulubionym? Co uwazasz za swoje najwieksze osiagniecie?

Zawsze bedzie to film, nad kt�rym wlasnie zaczynam prace.

Skad czerpiesz inspiracje?

Ksiazki, sztuka, zdjecia, muzyka, inne filmy, wszystko to jest dla mnie inspiracja. Oczywiscie r�wniez ludzie wok�l mnie.

Czy masz idoli, rezyser�w, kt�rych prace podziwiasz?

Jest wielu wspanialych rezyser�w i scenarzyst�w, ale jezeli musze kogos wybrac to wymienie dwie osoby: Michelangelo Antonioni oraz Alfred Hitchcock.

Nad czym obecnie pracujesz?

Teraz interesuje sie wsp�lczesna historia Korei. Pisze scenariusz do filmu o wladzy i polityce.

Plakat z filmu "Hello My Love"

Koreanskie filmy staja sie coraz bardziej popularne w Polsce. Mozemy ogladac je na festiwalach filmowych, niekt�re z nich sa r�wniez tutaj krecone. Koreanscy rezyserzy po wizycie w Polsce zazwyczaj m�wia, ze mimo bariery jezykowej mamy ze soba wiele wsp�lnego. Co o tym sadzisz? Byc moze w przyszlosci jeden z Twoich film�w powstanie w Polsce lub bedzie w jakis spos�b nawiazywal do polskiej kultury?

Chcialbym kiedys nakrecic film w Polsce, z polskimi aktorami i ekipa filmowa, mysle, ze jest to mozliwe. Wystarczy tylko dobry pomysl i scenariusz (Jezeli macie pomysl na dobry film to dajcie znac!). Najwazniejsza jest infrastruktura i idea, jezeli obie te rzeczy sa spelnione film moze powstac w kazdym miejscu na swiecie. Ponadto, cieszy mnie, ze koreanskie filmy staja sie popularne w Polsce. Oczywiscie, Polske i Koree Poludniowa r�znia jezyki i kultura, ale sztuka nie zna granic. A film jest sztuka.

Jakie sa twoje plany i marzenia na najblizsze lata?

Nie mam wielkich plan�w, po prostu chce robic dobre filmy. I teraz i w przyszlosci.

Dziekujemy za poswiecony czas.

Nie ma za co. Ha ha :)

Tuesday, September 13, 2016

Ksiazki o Korei Poludniowej

Jak pewnie czesc z Was wie, znalezienie ksiazki o Korei Poludniowej napisanej przez Polaka, nie jest rzecza latwa. Na rynku nie ma ani jednego (ani jednego!) przewodnika po Korei Poludniowej w jezyku polskim, a ksiazki niebedace opracowaniami naukowymi tez mozna policzyc na palcach. Zebralysmy tutaj liste tych dostepnych i przeczytanych przez nas:

1. Zaproszenie na kimchi, Lena Swiadek, wydawnictwo Kwiaty Orientu

Autorka pakuje walizke i wyjezdza na kilka lat do Korei uczyc tam angielskiego. W ksiazce opisuje anegdoty z zycia oraz wlasne spostrzezenia na tematy r�zne, od kultury Korei, po wybory w USA. To byla moja pierwsza ksiazka o Korei Poludniowej i na pewno dowiedzialam sie z niej kilku ciekawych rzeczy (wydawnictwo dolaczylo na koncu publikacji podstawowe informacje geograficzne i kulturowe oraz przepisy kulinarne). Co mysle o ksiazce? Po kilku latach zainteresowania Korea, przeczytaniu innych pozycji o podobnej tematyce, wreszcie wyjazdach do Korei uwazam, ze jest to ksiazka dosc powierzchowna. Autorka nie stara sie zrozumiec kraju, w kt�rym przyszlo jej mieszkac, wiec i jej przemyslenia nie sa zbyt ambitne. Niekt�re spostrzezenia sa owszem trafne, ale nie ma ich zbyt wiele. Do tego im dalej w las tym gorzej, ksiazka staje sie wielce refleksyjna i filozoficzna. Pani Swiadek dzieli sie z nami swoimi poetyckimi przemysleniami na tematy r�zne, czesto zupelnie niezwiazane z Korea, o kt�rej przeciez jest ta ksiazka. Gdyby usunac z niej te pseudofilozoficzne dygresje, nie zostaloby wiele, bo sama publikacja jest kr�ciutka, niecale 100 stron. Zaciekawi tych, kt�rzy o Korei Poludniowej nie wiedza jeszcze nic, ale na rynku sa lepsze ksiazki o tej tematyce.

2. Korea Szerokopasmowa, Konrad Godlewski, wydawnictwo Kwiaty Orientu

Kolejna ksiazka Kwiat�w Orientu, tym razem o konsekwentnej drodze do wzrostu gospodarczego, a przede wszystkim o sieci, kt�ra odgrywa tak wazna role w gospodarce Korei Poludniowej i stymuluje jej rozw�j. Kazdy rozdzial jest jakby oddzielnym artykulem nakreslajacym dany problem, czy fenomen. Ksiazka jest dobra, ale zdecydowanie nie dla kazdego. Jej fanami beda osoby zainteresowane szybkoscia internetu w Korei, lubiace czytac o Starcrafcie i popularnosci gier oraz niuansach politycznych i gospodarczych. Nie ma tu zbyt wiele og�lnych informacji o kulturze Korei Poludniowej.

3. W Korei, Anna Sawinska, wydawnictwo Kwiaty Orientu

Zbi�r esej�w z lat 2003-2007 opisujacych zycie autorki w Korei Poludniowej. Poczatkowe eseje nie zachwycaja, ale to zrozumiale, sa to te najwczesniejsze, jeszcze niedojrzale przemyslenia. Im dalej, tym lepiej. Przyjemnie sie czyta, widac jak bardzo autorka wniknela w otaczajaca ja rzeczywistosc, pr�buje zrozumiec, zaakceptowac i dostosowac do panujacych tu zasad, ale jednoczesnie jest wobec nich krytyczna i umie przyznac, ze pewne rzeczy sa dla niej zbyt trudne. Lekka lektura, kt�ra jednoczesnie zmusza do przemyslen. To jedna z lepszych ksiazek o zyciu w Korei Poludniowej.

4. Za reke z Koreanczykiem, Anna Sawinska, wydawnictwo Kwiaty Orientu

Zbi�r rozm�w przeprowadzonych z Polakami na temat ich zwiazku z koreanskim partnerem. Mozemy dowiedziec sie jak wyglada zycie z Koreanczykiem u boku, o problemach i r�znicach kulturowych, ale r�wniez o tym co ich laczy. Wywiady sa interesujace, bo poswiecone bardzo r�znym parom, czesc z nich mieszka w Polsce, czesc w Korei, sa tu pary hetero i homoseksualne, posiadajace dzieci i nie. Kazda inna, kazda interesujaca. To nie jest publikacja o Korei Poludniowej i jej kulturze. To ksiazka o tym jak pogodzic dwa zupelnie r�zne kulturowo swiaty.

5. Dom w Ulsan, czyli nasze rozlewisko, Malgorzata Kalicinska, Vlad Miller, wydawnictwo National Geographic

Ta pozycja mnie zaskoczyla. Przede wszystkim jej wsp�lautorka jest Malgorzata Kalicinska, autorka serii "Nad rozlewiskiem", a teraz nagle ksiazka o Korei? Okazuje sie, ze Pani Kalicinska od lat jezdzila do Kraju Porannego Spokoju w odwiedziny do swojego, obecnego juz, meza Vlada Millera, kt�ry pracowal w Korei jako inzynier stoczniowy.

Ksiazka jest dosc powierzchowna, autorzy nie zaglebiali sie w kulture Korei i mimo ze pan Miller mieszkal i pracowal tam przez 11 lat, nie stal sie nigdy czescia koreanskiej spolecznosci. Mimo wszystko przyjemnie i szybko sie to czyta. Sporo tu o koreanskiej kuchni i przemysle stoczniowym, mniej spostrzezen kulturowych i spolecznych, chociaz i te sa tu obecne.

6. Korea - klucz Dalekiego Wschodu, Waclaw Sieroszewski, Wydawnictwo Literackie

To dla odmiany troche ciezsza w odbiorze, ale interesujaca lektura. Praca etnograficzna z 1904 roku, kt�ra dosc trudno znalezc (ja wyszukalam ja w bibliotece University of California). Dziennik polskiego podr�znika, kt�ry trafia do Korei w przededniu wojny rosyjsko-japonskiej. Podr�zuje przez biedny, rolniczy kraj i stara sie zrozumiec jego mieszkanc�w. Ciekawa ksiazka, bo pokazuje nam jak bardzo zacofana kulturowo byla Korea jeszcze na poczatku XX wieku i jak wielki zrobila potem skok. Poza tym warto zwr�cic uwage na interesujace zdjecia i mapy �wczesnego Kraju Porannego Spokoju. 


7. Somewhere in Korea. Czyli Polak w Kraju Spokojnego Poranka, Piotr Tomala, wydawnictwo Edytor 

Niestety, mimo usilnych poszukiwan nigdzie nie znalazlam tej ksiazki, wiec pozostalo mi tylko przeczytac kilka jej rozdzial�w wyszukanych w internecie. Jest tu troche ciekawostek i spostrzezen kulturowych, ale minusem publikacji sa ciagle powt�rzenia. Przeczytalam tylko kilka znalezionych fragment�w, a i tak czesc informacji byla w nich powtarzana kilkukrotnie, podejrzewam, ze w calej ksiazce takich przypadk�w jest wiecej.  . Nie moge sie o nich wypowiadac nie przeczytawszy w calosci.

8. Emerytka w Korei Poludniowej, Mariola W�jtowicz, eBook

Ten eBook to opis miesiecznej podr�zy autorki przez Koree Poludniowa, kt�rego fragmenty sa dostepne na stronie internetowej autorki: Emerytka w podr�zy.







I... to tyle. Nie udalo nam sie znalezc wiecej ksiazek o Korei Poludniowej oczami Polak�w, wiec jezeli znacie jakies inne publikacje to dajcie znac w komentarzach. Jezeli spodobal Wam sie ten post to tez dajcie znac, bo zastanawiamy sie nad kolejnymi: ksiazki o Korei P�lnocnej oraz ksiazki naukowe i popularnonaukowe o Korei Poludniowej.

Friday, September 2, 2016

Cosplay - wywiad z DAI x SORA

DAI x SORA 
na zdjeciu: Toradora - DAI jako Ryuuji Takasu, SORA jako Taiga Aisaka. Zdjecie: Sadia





Na pewno macie doswiadczenie w tlumaczeniu czym jest cosplay, czy moglibyscie kr�tko powiedziec skad sie wywodzi i jak sie nim zainteresowaliscie?
SORA: Cosplay od costume play - czyli zabawa kostiumem. ^^ Narodzilo sie w Stanach Zjednoczonych, ale Japonia jest jedna z waznych matek cosplayu.
DAI: Cosplayem zainteresowalismy sie z powodu... znizki na konwencie. XD Wynosila cale 5zl! Ale dzieki temu sie wkrecilismy.

Czy mozna powiedziec, ze sa r�zne typy/nurty bycia cosplayerem, a Wy reprezentujecie jeden konkretny?
SORA: Generalnie cosplay ma wiele podgalezi. Mozna byc cosplayerem czysto dla zabawy, do pochodzenia na konwencie (zlocie milosnik�w); sa tez tacy, kt�rzy wola pokazac swoja prace na scenie - brac udzial w konkursach i robic jak najbardziej skomplikowane stroje; sa tez tacy jak my - cosplayowac gl�wnie do sesji zdjeciowych. Oczywiscie te typy moga sie laczyc. Jedno nie wyklucza drugiego. ^ ^ Najwazniejsze, to by dobrze sie bawic.


A stroje? Moje laickie oko m�wi mi, ze to gl�wnie manga, ale czy sa postacie, za kt�re na pewno sie nie przebierzecie? 
DAI: Generalnie kazdy moze przebierac sie za kogo chce. Nie brak cosplay�w z gier, film�w, seriali, ksiazek i wlasnie anime i mangi. My cosplayujemy gl�wnie z anime, zdarza sie jednak cos innego (np. calkiem niedawno robilismy Zwierzogr�d). Trudno stwierdzic, czy jest cos, czego nie zrobimy. Na pewno nie zrobimy cosplayu z czegos, co nam sie nie podoba lub tego nie lubimy.

Zwierzogr�d - DAI jako Nick Bajer, SORA jako Judy Hopps. Zdjecie: Kisiel (Kisielin)

Czy nadal ogladacie duzo anime? Mozecie zdradzic swoje ulubione? Jestem tez ciekawa czy Wasze ulubione przebrania, te najbardziej udane, pochodzily wlasnie z tych anime? I czy byla jakas sesja, kt�ra uwazacie za zdecydowanie najlepsza ?
SORA: Teraz ogladamy troche mniej, ale do ulubionych tytul�w naleza: Haikyuu!!, Zankyou no Terror, Tiger&Bunny, Gintama. Jedna z naszych ulubionych sesji jest wlasnie sesja z Zankyou no Terror. Takiej zupelnie ulubionej nie mamy. Jestesmy jednak szczeg�lnie zadowoleni z sesji ze Zwierzogrodu czy Toradory.

Haikyuu!! - DAI jako Bokuto Koutarou, SORA jako Akaashi Keiji. Zdjecie: Sadia


Powiedzieliscie, ze przebieracie sie gl�wnie do sesji zdjeciowych, czy sa jakies czasopisma albo strony gdzie zbierane i publikowane sa efekty Waszej i innych cosplayer�w pracy?
DAI: Duzo jest stron gdzie bytujemy. Jestesmy aktywni na instagramie, deviantarcie, facebooku oczywiscie, ale strona stricte dla cosplayer�w jest worldcosplay (bylismy tam przez pewien czas w pierwszej piatce cosplayer�w, to spore wyr�znienie). Czesto nasze zdjecia sciagane sa na rosyjski portal vk.com, czy chinskie fora. To mile, chociaz nie zawsze nas podpisuja XD Nie ma chyba zadnego dodatkowego celu. Robimy to wszystko gl�wnie dla siebie i naszych fan�w.

Danganronpa - SORA jako Chihiro Fujisaki. Zdjecie wykonal: DAI


Wow, brzmi super! Gratulacje! To chyba najlepszy mozliwy cel :) Czy z cosplayem jest tak jak z blogerami o jakiejs tematyce, ze mniej wiecej sie znacie, jest ktos kogo bierzecie za wz�r (kto to? :D) i nawzajem sie wspieracie?
DAI: Cosplayer�w jest zbyt duzo, zeby wszystkich znac. Kojarzymy calkiem sporo os�b, ale sa tez takie, kt�re nieraz widzimy po raz pierwszy. XD Sa specjalne grupy dla cosplayer�w, gdzie starsi stazem pomagaja mlodszym. 

Czy wasze zainteresowanie Azja wychodzi poza anime, czy byliscie na przyklad w Japonii? Czy sa tam jakies konwenty, na kt�re chcielibyscie pojechac? 
DAI: Niestety nie bylismy (a szkoda, bo bardzo bysmy chcieli), byc moze kiedys sie nam uda. Jednak nie chcielibysmy sie ograniczyc tylko do Japonii, Wietnam wydaje sie nam r�wnie interesujacy. Szczerze m�wiac, wolelibysmy zobaczyc ich fotostudia dla cosplayer�w, niz isc na sam konwent XD Ale przede wszystkim chcielibysmy pozwiedzac.

Fotostudia dla cosplayerow? To znaczy, ze mozna sie przebrac i robic sobie zdjecia jak sie chce?
SORA: Kazde fotostudio ma inny regulamin. Istnieja nawet takie, gdzie mozna wypozyczyc str�j. Duzo Azjat�w ma zdjecia w takich fotostudiach. To po prostu budynek, w kt�rym mieszcza sie pomieszczenia - kazde w innym stylu. Jedno przypomina sale lekcyjna, drugie wnetrze zamku, sa tez takie z wystrojem typowo japonskim.


Czy mozna powiedziec, ze Japonia przoduje jesli chodzi o cosplay?
SORA: No... nie. Teraz zauwazylismy, ze najwieksza popularnosc cosplayu notuje sie w Chinach. Chociaz moze byc to wina tego, ze Chinczycy bardziej bytuja w zachodnim internecie - nie ograniczaja sie tylko do azjatyckich portali.
 
 

O, to ciekawe. Czy dobrze pamietam, ze ubrania sprzedajcie gl�wnie na rynek zachodni?
DAI: Tak, poniewaz w Polsce gl�wnie szyje sie samemu. Na rynku zachodnim dominuje kupowanie stroj�w. 


Zankyou no Terror - DAI jako Nine, SORA jako Twelve. Zdjecie: Kisiel (Kisielin)


Czego zyczycie scenie cosplay w Polsce? 
DAI: Samych sukces�w oczywiscie! <3 

 

Od czego powinien zaczac poczatkujacy cosplayer?
DAI: Od wybrania postaci i stroju. Wyznaczenia sobie terminu, w kt�rym str�j ma byc zrobiony (najlepiej niezbyt odleglego, inaczej ochota po jakims czasie minie). No i najlepiej na poczatek wybrac sobie dosc latwy str�j (jesli ktos zamierza go szyc) - inaczej latwo sie zniechecic. I pamietac nalezy, ze nozyczki nie bola - peruki po to sa dluzsze, zeby je scinac. Naprawde, lepsza jest krzywo scieta grzywka, ale scieta, zeby nie zaslaniala oczu. Z biegiem czasu nabierze sie wprawy, ale im szybciej zacznie sie cwiczyc, tym lepiej.    

Dziekujemy za wywiad. 
DAI: ^^