Showing posts with label polska. Show all posts
Showing posts with label polska. Show all posts

Thursday, June 8, 2017

Koreanska mapa Polski


Pisalysmy juz o tym gdzie w Korei da sie znalezc polskie slady, czas na tekst o Korei w Polsce. Z roku na rok pojawia sie coraz wiecej instytucji, firm, restauracji zwiazanych z Krajem Porannego Spokoju, wiec dzis je tu zbierzemy.

UCZELNIE

Na chwile obecna koreanistyke mozna studiowac w Polsce na 4 uniwersytetach panstwowych publicznych i 1 uczelni panstwowej niepublicznej:
  • Uniwersytet Warszawski, Instytut Orientalistyczny, Zaklad Japonistyki i Koreanistyki, Sekcja Koreanistyki- LINK
  • Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydzial Neofilologii, Zaklad Turkologii, Mongolistyki i Koreanistyki- LINK
  • Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu, Instytut Jezykoznawstwa, Zaklad Filologii Koreanskiej- LINK
  • Uniwersytet Jagiellonski, Instytut Bliskiego i Dalekiego Wschodu, Jezyk i Kultura Korei- LINK
  • Uniwersytet Wroclawski, Wydzial Filologiczny, Szkola Jezyk�w Antycznych i Orientalnych, Jezyk i Kultura Korei- LINK
  • Wyzsza Szkola Jezyk�w Obcych im. Samuela Bogumila Lindego, Poznan- LINK

Koreanskiego mozna uczyc sie tez w licznych szkolach jezykowych. Po pobieznym przejrzeniu internetu znalazlam takie kursy w praktycznie kazdym wiekszym miescie w Polsce.

RESTAURACJE

Kuchnia koreanska staje sie popularna, wiec i restauracji ja serwujacych przybywa. W tym poscie skupimy sie na lokalach stricte koreanskich, albo takich, w kt�rych menu wiekszosc stanowia dania koreanskie (W wielu miastach mozna znalezc knajpki z mieszanka kuchni: japonsko-koreanskie, koreansko-chinskie itd.).

Najwiekszy wyb�r mamy chyba w Warszawie- Onggi, Miss Kimchi, Koreana, Sora, Shilla, Arirang, Akasaka (kt�ra ma tez lokale w Lodzi i Bronowicach), Mei, KoreaTown, Seoul, Sushi&Kimchi, BentoYa, Naru...

Mieszkamy w stolicy, wiec lokale w innych miastach znamy slabiej, ale milosnicy kuchni koreanskiej na pewno znajda ja jeszcze we Wroclawiu w restauracjach Darea, Hikari Sushi&Korean Restaurant i Kokoya, w Gdyni w Koreanskich Przysmakach, w Poznaniu w ZINDO SUSHI, w Krakowie w Oriental Spoon, Hana Sushi i Mandu, oraz w Lublinie w restauracji Koreanski Dom. Jesli chodzi o Lublin to dziala tam tez Stowarzyszenie Wsp�lpracy Polsko-Koreanskiej i Polska Unia Ssireum (koreanskie zapasy).

Jezeli znacie inne miasta i lokale to dajcie nam znac w komentarzach, dodamy je do spisu :)


SKLEPY

Moda na koreanska pielegnacje i kosmetyki zawitala do Polski na dobre (o "Sekretach urody Koreanek" TUTAJ), wiec nawet w duzych sieciach jak Sephora, Douglas czy Hebe kupimy koreanskie marki, ale na rynku dzialaja tez sklepy skupiajace sie tylko i wylacznie na azjatyckich kosmetykach.

Sklepy internetowe:
Stacjonarne:

Korea to oczywiscie nie tylko kosmetyki, wiec w r�znych miastach i internecie znajdziemy sklepy specjalizujace sie w sprzedazy azjatyckiej zywnosci. W Warszawie bedzie to Korea House, we Wroclawiu Mamison i Shin Food, w internecie polecamy JiroSan. Poza tym r�zne koreanskie przysmaki znajdziemy na przyklad w Kuchniach Swiata, czy w duzych supermarketach. Wpadnijcie tez na strone Azjatycki Zakatek gdzie poza kosmetykami i jedzeniem, jest tez dzial z gadzetami k-opowymi, artykulami papierniczymi itp..

Nie mozna zapomniec o wydawnictwie Kwiaty Orientu, kt�re jest jedynym wydawnictwem w Polsce specjalizujacym sie w literaturze koreanskiej. Warto zagladac na ich strone, maja w ofercie prawdziwe perelki.

cr: Kwiaty Orientu

To sa te sklepy i miejsca, z kt�rymi zwykly klient ma bezposredni kontakt, ale w Polsce funkcjonuje okolo 140 koreanskich firm (fabryki, biura itd.). Warto wspomniec te wieksze jak LG Electronics w Mlawie, SK we Wroclawiu, Daewoo w Pruszkowie. Na terenie kraju dziala r�wniez firma konsultingowa Hanpo, kt�ra specjalizuje sie w �zapoznawaniu� inwestor�w z obu panstw i wzajemnej edukacji dotyczacej zwyczaj�w prowadzenia interes�w, oraz KOTRA- Korea Business Center Warszawa, kt�ra zajmuje sie szeroko rozumianym promowaniem polsko-koreanskiej wsp�lpracy ekonomicznej i wymiany handlowej oraz inwestycjami zagranicznymi.

mapa z kilkoma najwiekszymi koreanskimi firmami dzialajacymi w Polsce, cr: paiz.gov.pl

Jesli chodzi o instytucje panstwowe to na terenie Polski dziala oczywiscie Ambasada Republiki Korei oraz Centrum Kultury Koreanskiej, kt�re kilka razy w roku organizuja wydarzenia promujace koreanska kulture, z tych wazniejszych na przyklad Korea Festival czy Warsaw Korean Film Festival. W Warszawie znajduje sie r�wniez Kosci�l Koreanski, oraz gl�wna siedziba Szkoly Zen Kwan Um (posiada osrodki jeszcze w kilku innych miastach) - szkola buddyzmu Zen koreanskiej tradycji Czogie.

Poza tym juz od kilku lat w Polsce odbywaja sie koncerty k-popowe, imprezy w rytmach k-popu, obozy, zloty fan�w itp.. Co jakis czas organizowane sa tez konferencje na temat koreanskiej kultury- najwieksza z nich to IntoKorea w Krakowie, organizowana przez Sekcje Koreanska Dalekowschodniego Kola Naukowego UJ, kt�rej co roku patronujemy i goraco polecamy. W kraju dziala r�wniez kilka zespol�w- ??? Haeeohwa - Zesp�l Tanca z Wachlarzami, Zesp�l tradycyjnego koreanskiego tanca z bebnami Sogo "???", oraz Zesp�l Tradycyjnych Koreanskich Bebn�w Samulnori "Keun sori-ro - ? ???".

Coraz czesciej w kinach studyjnych w r�znych miastach mozna obejrzec koreanskie filmy, ostatnio byl to "Lament" i "Sluzaca", niedlugo "Jak wytresowac psa" i "W sieci". Koreanska kinematografia pojawia sie r�wniez co roku na Festiwalu Piec Smak�w.

W Polsce jest r�wniez sporo koreanskich student�w z wymiany, duza ich reprezentacje mozna spotkac na przyklad na Uniwersytecie Muzycznym w Warszawie, zreszta cos jest w tej muzyce klasycznej, w koncu do wlasnie Koreanczyk- Cho Seong-Jin wygral ostatni Konkurs Chopinowski.

cr: polskieradio.pl

Jak widac Korei Poludniowej jest w Polsce sporo, wiec jezeli slyszeliscie o jakis firmach czy miejscach zwiazanych z Korea dajcie znac, chetnie dodamy je do posta :)


*GRATIS*

Nie mozna zapomniec, ze Korea to nie jedynie Korea Poludniowa, ale i P�lnocna, kt�rej slady r�wniez mozna znalezc w wielu miejscach w Polsce. Stosunki dyplomatyczne z Korea Poludniowa nawiazalismy dopiero w 1989 roku, ale wczesniej laczyly nas dosc scisle relacje z Korea P�lnocna. Na terenie kraju dziala oczywiscie Ambasada Korei P�lnocnej, oraz np. Chopol- polsko-p�lnocnokoreanskie przedsiebiorstwo, zajmujace sie morskim przewozem towar�w (polski oddzial znajduje sie w Gdyni). Do Polski przyjezdzaja r�wniez do pracy robotnicy z Korei P�lnocnej. Warto tez pamietac o koreanskich sierotach, kt�re mieszkaly w kilku osrodkach w Polsce w latach 50-tych (wiecej o ich historii przeczytacie TUTAJ), ale nasze relacje z Korea P�lnocna to juz temat na oddzielny post ;)

Friday, March 10, 2017

Polska w Korei Poludniowej

Zastanawialiscie sie kiedys ile Polski da sie znalezc w Korei Poludniowej? O dziwno mimo dzielacych nas kilometr�w troche jej tu jest. Na poczatek kilka fakt�w.

Pierwszymi Polakami, kt�rzy pojawili sie na P�lwyspie Koreanskim pod koniec XIX wieku i opisali swoje doswiadczenia byli naukowcy-podr�znicy Jan Kalinowski i Wladyslaw Kotowicz. Pierwszym pisarzem byl natomiast Waclaw Sieroszewski (o jego ksiazce "Korea- klucz Dalekiego Wschodu" wspominalysmy TUTAJ).

Stosunki dyplomatyczne z Korea Poludniowa nawiazalismy dopiero 28 lat temu, czyli w 1989 roku. W Polsce upadl komunizm, wiec wczesniej dosc scisle relacje z Korea P�lnocna sie ochlodzily, a te z Korea Poludniowa zaczely kielkowac. Obecnie w Polsce ma siedziby kilkanascie koreanskich firm, a eksport pomiedzy krajami rosnie. Poza tym w Seulu dziala prezny wydzial polonistyki, najwiekszy w Azji pod wzgledem liczby student�w (nasz wywiad z jego studentem przeczytacie TUTAJ).

Mialysmy okazje odwiedzic uczelnie i uczestniczyc w zajeciach z kultury Polski. Studenci przygotowali prezentacje i... zaskoczyli nas. Ich wiedza na temat polskiego malarstwa byla imponujaca (musze z ubolewaniem przyznac, ze nie znalam wszystkich artyst�w, o kt�rych wspominali). Poza tym naprawde dobrze sie tam bawilysmy. Mimo ze studenci pierwszego roku nie byli w stanie plynnie sie z nami komunikowac, udalo nam sie �zjednoczyc� testujac najlepsze smaki polskiej w�dki ;)


Wydzial polonistyki znajduje sie w sporej odleglosci od centrum stolicy, ale jezeli bedziecie mieli czas warto tam zajrzec i odszukac obelisk z kilometrami dzielacymi Polske i Koree (dokladnie 7736km). Inny �polski znacznik� odnajdziecie r�wniez w miedzynarodowej dzielnicy Seulu- Itaewon. Po wyjsciu z metra patrzcie uwaznie pod nogi, a bez problemu traficie na plyte z mapa Polski i przywitaniem.


Na drugim koncu kraju, w Busanie, czekaja za to inne plyty. W alei gwiazd swoje odciski dloni zostawili Agnieszka Holland i Krzysztof Zanussi, kt�rzy odwiedzili miasto przy okazji Busan International Film Festival (wiecej o wizycie na festiwalu).

Dorota Kedzierzawska, Agnieszka Holland i Krzysztof Zanussi. cr: Adam Mickiewicz Institute

Na szczescie chodniki to nie jedyne miejsca z polskimi akcentami. Od czasu do czasu w sklepach mozna trafic na przyklad na polskie piwo, ciastka, czy sok z aronii. Wsr�d Koreanczyk�w dobra renome ma r�wniez ziaja. Kosmetyki tej firmy sa wrecz rozchwytywane przez Koreanki, co na poczatku dziwi, biorac pod uwage jak wielki jest rynek kosmetyczny Kraju Porannego Spokoju i ze to wlasnie koreanskie kosmetyki robia sie popularne w Polsce.

Zab�jcze ceny Lomzy, 3000 won�w to ponad 10zl!

Nie mozna zapomniec o ceramice z Boleslawca, kt�ra w zaskakujacy wrecz spos�b jest przez Koreanczyk�w lubiana. W calym kraju jak grzyby po deszczu wyrastaja sklepy specjalizujace sie w sprzedazy polskiej ceramiki, tylko w Seulu jest ich kilka, a popyt jest na tyle duzy, ze na dostawy towaru trzeba czekac miesiacami. Zaczely sie juz nawet pojawiac chinskie podr�bki!


W koreanskiej telewizji swego czasu wyswietlano nawet program o Manufakturze w Boleslawcu


Znaki, jedzenie, ceramika...ale chyba najwazniejsi sa ludzie. Nie zapominajmy o koreanskiej Polonii. Nie jest ona zbyt liczna- w Ambasadzie Polski w Korei Poludniowej jest zarejestrowanych okolo 150 os�b, ale trzeba tez doliczyc student�w czy ludzi przyjezdzajacych tu do pracy na kr�tszy okres czasu, wiec jest to liczba dosc plynna. Ambasada co roku organizuje kilka imprez okolicznosciowych (w zeszlym roku po raz pierwszy "Dzien Polski w Seulu"), a w czesci z nich biora udzial dzialajacy na terenie Korei polscy ksieza Pallotyni.

Warto r�wniez wspomniec o programie telewizyjnym "Non-Summit" (?????), w kt�rym przedstawiciele r�znych kraj�w swiata dyskutuja na temat kultury i polityki. Przez pewien czas jego panelista byl Przemyslaw Krompiec, dzieki kt�remu Koreanczycy dowiedzieli sie czegos wiecej o naszym kraju. 


To nie jedyny polski akcent w telewizji. W innym popularnym show "Please Take Care of My Refrigerator" (???? ???) jednym z uczestnik�w jest polsko-bulgarski kucharz Mihal Ashminov, kt�ry zadziwial gosci na przyklad polskimi zrazami (kt�re daly mu zwyciestwo w programie!). Poza telewizja prowadzi on r�wniez bulgarska restauracje Zelen w Itaewon i jezeli chcecie zjesc polska kuchnie w Seulu to warto o niej pamietac. W Korei niestety nie ma ani jednej polskiej restauracji, na szczescie w Zelenie od czasu do czasu organizowane sa dni polskie.



Poza wyzej wymienionymi w telewizji pojawiaja sie okazjonalnie inne polskie akcenty jak na przyklad odcinek o wizycie u zony Polskiego Ambasadora, czy program podr�zniczy. W dramach czasami powiewaja polskie flagi, a w jednym z seriali piosenka, przy kt�rej sie bawiono byla "Bania u Cygana" ;)



Nie mozna zapomniec o dzialalnosci Instytutu Adama Mickiewicza, kt�ry intensywnie promuje polska kulture za granica. Co roku w Korei odbywa sie co najmniej kilka polskich wydarzen- od wystaw w muzeach, przez koncerty czy przedstawienia teatralne. Zdecydowanie warto sledzic dzialalnosc instytutu, o tym co robi w Korei przeczytacie TUTAJ.

Wystawa "Eye on Poland" w Seulu w 2015 roku, cr: http://www.eyeonpoland.eu/

Koreanczycy czytaja r�wniez polska literature- Wislawa Szymborska, Henryk Sienkiewicz, Zbigniew Herbert, to tylko kilku z dostepnych w jezyku koreanskim autor�w, a ich liczba rosnie (wydano r�wniez polska ksiazke kucharska!). Podobnie jest z muzyka, w wiekszosci sa to artysci jazzowi, ale od 2015 roku i zwyciestwa Cho Seong-Jin w Konkursie Chopinowskim plyty z nagraniami utwor�w Fryderyka Chopina wyprzedaja sie jak swieze buleczki.




Jak widac Polska w Korei jest, mimo ze nie w oszalamiajacych ilosciach. Koncerty, wystawy, sklepy... mamy nadzieje, ze bedzie ich coraz wiecej i juz niedlugo zjemy obiad w polskiej restauracji w Seulu. Wciaz tropimy polskie slady, wiec jezeli o jakis slyszeliscie to dajcie znac ;)

Monday, November 30, 2015

Glowa rekina i miniatury z Hongkongu, czyli relacja z Festiwalu Pieciu Smak�w.

Wlasnie zakonczyla sie kolejna edycja Festiwalu Pieciu Smak�w (O zeszlorocznej mozecie przeczytac TUTAJ). Jak co roku byla to okazja do zobaczenia film�w z r�znych zakatk�w Azji, oraz spotkan z ich tw�rcami.


W ramach swietowania Halloween i festiwalowych przedsmak�w wybralysmy sie 31 pazdziernika do Kina Muran�w na Azjatycka Noc Grozy. Przywitano nas tajskim horrorem �Zlozone w ich ciele�   Sopona Sakdaphisita. To film o gwiazdach szkolnej druzyny plywackiej, tr�jkacie milosnym i smierci na basenie, przez kt�ra jednego z bohater�w zaczyna nawiedzac cos wiecej niz wyrzuty sumienia. Zaskakuje i trzyma w napieciu, kilkukrotnie cala sala wzdrygala sie przy najstraszniejszych momentach, by juz po chwili wyluzowac sie, a nawet zasmiac przy zupelnie niepasujacych do horroru scenach. Mimo wszystko caly film jest dosc straszny, a groza laczy sie z nastoletnia obsesja na punkcie ciala, pozadaniem i seksualnoscia. Fascynujacy film.

cr: materialy prasowe festiwalu

Kolejny byl koreanski �Narysuje wam smierc� Kim Yonggyun'a. To film o Jiyun, utalentowanej autorce popularnego internetowego komiksu, kt�rej sielankowe zycie wlasnie dobiega konca. Okazuje sie, ze w swoich komiksach autorka kadr po kadrze przewiduje makabryczne zgony kolejnych os�b. Pracujacy nad sprawa detektyw, bedzie musial zbadac skrzetnie skrywana przeszlosc dziewczyny... Koreanskie horrory zawsze wydawaly mi sie troche mniej straszne niz ich japonskie odpowiedniki, ale okazuje sie, ze Koreanczycy tez potrafia straszyc, a przy okazji sa duzo bardziej krwawi i brutalni.

cr: materialy prasowe festiwalu

Po filmie zaproszono nas na maly poczestunek od Besuto Sushi Bar, polaczony z degustacja wina. Zapewniam Was, ze sushi z larwami maczniaka, to idealna przekaska na noc z maratonem horror�w. Maczniak byl slodkawy, chrupiacy i... popularny, mimo ze byly wersje wegetarianskie (czytaj bezrobacze) to wiekszosc widz�w i tak rzucila sie na larwy.

cr: materialy prasowe festiwalu

Tuz po degustacji wyswietlono ostatni film: �M�j sasiad zombie�, czyli wizje Korei po epidemii zombie. To szesc epizod�w powiazanych tematem wirusa nieumarlych. W 2010 roku zaraza zaczyna rozprzestrzeniac sie po calym swiecie, a wladze koreanskie nakazuja natychmiastowa eliminacje zakazonych. Jest tu wszystko: komedia, horror, dramat, a nawet romans. Etiudy bardziej niz straszne sa po prostu dziwne. Nakrecone za minimalne pieniadze, czesto w domach samych tw�rc�w, sa bardzo kreatywne: c�rka, ukrywajaca swoja matke-zombie, romans miedzy czlowiekiem, a potworem, historia pierwszego zakazonego... opowiesci sa surrealistycznie smieszne, a reakcje widz�w byly naprawde mieszane, jedni opuszczali sale, inni zostawali do ostatniej etiudy i smiali sie co chwile. To ciekawa propozycja dla milosnik�w zombie, tego na pewno sie nie spodziewaja.

Z festiwalowej puli wybralysmy r�wniez seans najlepszych kr�tkometraz�wek z hongkonskiego programu Fresh Wave 2015. Fresh Wave to program, podczas kt�rego wybierane sa najciekawsze zgloszenia, kt�re nastepnie otrzymuja dofinansowanie i opieke mistrzowska, a zrealizowane filmy biora udzial w konkursie. Na Pieciu Smakach pokazano cztery miniatury, a �Debata� Wong Tinshing'a, wygrala w moim prywatnym rankingu. To film o Szeman, pilnej uczennicy, bioracej udzial w koncoworocznej debacie, w kt�rej ma przekonac sluchaczy, ze prawa Chinczyk�w osiedlajacych sie w Hongkongu powinny zostac ograniczone. Jej koledzy nie wiedza, ze dziewczyna jest wlasnie taka Chinka.

cr: materialy prasowe festiwalu, czlowiek wie gdzie usiasc, zeby byc na pierwszym planie ;)
Poza tym obejrzelismy r�wniez �Kiedys sie dowiemy� w rezyserii Edith Chong Yuenping, czyli kolejny film pod znakiem druzyny plywackiej i pr�bach poradzenia sobie ze strata przyjaciela. Nie porwal mnie tak jak tajski horror, ale jest ciekawym obrazem o radzeniu sobie z b�lem i emocjami.

�Kucharz samo zlo� Yip Manhay'a, to kolejny obraz, kt�ry naprawde mnie zainteresowal. Jestem fanka wszelkich film�w kulinarnych, ogladam je namietnie, wiec nie moglam tego odpuscic. Legendarny i bezkompromisowy mistrz kuchni, w telewizyjnym show serwuje potrawy celebrytom, a kazde z dan skrywa specjalny, kontrowersyjny skladnik. Na final kucharz szykuje cos naprawde niezwyklego. Jak daleko mozna posunac sie w gotowaniu? Musicie zobaczyc sami.

cr: materialy prasowe festiwalu

Ostatnia z miniatur to �Namietnosc Wampira� Charlie Choi Kitlin'a. Spotkanie mezczyzny i kobiety w psychodelicznym barze, historia namietnosci i uwodzenia opowiedziana tancem.

Po seansie zaproszono nas do rozmowy z obecnymi na sali tw�rcami. To bylo ciekawe spotkanie, z nowatorskim kinem, w r�wnie ciekawej przestrzeni baru Pies czy Suka. Bywalcy warszawskich lokali powinni go znac. Poza przepysznymi drinkami, wrazenie robi ciekawy wystr�j (klub jest polaczony z galeria), ze scian zwieszaja sie glowy rekin�w, swin, jeleni... artystyczna, nowoczesna przestrzen byla swietnym miejscem do ogladania miniatur prosto z Hongkongu.

cr: materialy prasowe festiwalu, rozmowa z tw�rcami miniatur i wielka czerwona swinia w tle ;)

W tym roku nie mialam tyle wolnego czasu ile bym chciala, wiec nie udalo mi sie obejrzec wiecej festiwalowych propozycji, a szkoda. W przyszlym roku na pewno wezme udzial w kolejnej edycji i mam nadzieje, ze Wy r�wniez. Byliscie na jakims z film�w tegorocznej edycji? A moze polecicie nam jakis inny azjatycki film wart obejrzenia?

Monday, October 26, 2015

Miss Kimchi - recenzja

Miss Kimchi. Lokal z kuchnia koreanska, kt�ry jakis czas temu zadebiutowal na ulicy Zelaznej w Warszawie. Reklamuje sie jako korean streetfood bar, pod logo ma jeszcze umieszczone "udon" i "bibimbap". Wydawaloby sie, ze to raj na ziemi dla ludzi takich jak my, kt�rzy szukaja w Warszawie restauracji z tanim i szybkim jedzeniem koreanskim, a do tej pory mieli do wyboru tylko powazne i drogie miejsc�wki  :)

Miss Kimchi, znane do tej pory z targ�w sniadaniowych jako Yakitori, wkr�tce otworzy swoja stacjonarna lokalizacje. Miejsce bedzie samoobslugowym streetfood barem oferujacym dania kuchni azjatyckiej, gl�wnie koreanskiej. Ma byc bez zadecia, niedrogo i smacznie. W podtytule Miss Kimchi deklaruje udon i bibimbab. Menu ma sie zmieniac co 1-2 tygodnie. Do wyboru bedzie kilka dan gl�wnych, kilka zup, i znacznie wiecej przystawek, kiszonek i salatek. - zapowiedz otwarcia z warsawfoodie.pl

Na Zelaznej pojawilysmy sie 10 minut przed otwarciem. W trakcie wyobrazania sobie za ile bedzie bibimbap oraz czy zostanie podany z jajkiem surowym czy smazonym, zagladalysmy do srodka.



Zapewne jestescie sobie w stanie wyobrazic moje zdziwienie (i rozczarowanie) gdy okazalo sie, ze w restauracji bibimbap nie jest podawany. Nie wiem dlaczego nie zostal zmazany z szyby (rozumiem, ze z baneru nie da sie go usunac), ale jedyne co mi sie nasunelo to pr�ba kuszenia ludzi i liczenia, ze moze jednak zostana. Mimo wszystko zostalysmy.

Daria ubrala sie tematycznie :D

Zmieniajace sie co 1-2 tygodnie menu od 7 pazdziernika zmienilo sie minimalnie (kaczka w slodkim sosie zamienila sie w kurczakowe szaszlyki ;p), kurczak w ostrym sosie, zeberka, tofu i wszystkie zupy bez zmian. Moze przyszlysmy tuz przed zmiana.

Po prawej menu datowane na fejsie na 7/10, po lewej z 23/10


Kolejna sprawa to street food. Co z tego mozna uznac za koreanski street food? Jedynie szaszlyki, ale nie w takiej cenie i formie. Jeszcze moze zupe, ale raczej udon niz kimchi chigae. 

Bardzo mi sie podobal wyb�r herbat (te w postaci marmoladowej ;p), dlugo polowalam na sliwkowa, wiec ja zam�wilam (cena 7 zl), a jako gl�wnie danie wzielam tofu. Daria zdecydowala sie na ostrego kurczaka. Nastepnie przyszedl czas na wyb�r przystawek. Przemila Pani ekspedientka niestety nie byla w stanie powiedziec czy w salatce warzywnej sa slodkie ziemniaki, ale trzeba przyznac, ze wyb�r byl spory :)


Daria wziela ostrego kurczaka, kt�ry spelnil jej oczekiwania. Kielki niestety byly twarde (moze to kwestia tego, ze leza w takiej niby otwartej lod�wce i nie sa przykryte?), a kimchi obie wolimy bardziej chrupiace niz wodniste (ale ile restauracji tyle kimchi, wiec to tylko prywatna opinia :D). Og�lnie wszystkie dodatki byly zimniejsze niz temperatura pokojowa, o ile przy kimchi jeszcze mozna to zrozumiec i przystawki powinny byc chlodniejsze to r�znica temperatur wydala sie nam za duza (dobrze, ze zam�wilam ciepla herbate ;p)


Tofu po koreansku bylo pozbawione dukbokki, omlet byl zimniejszy niz wszystko inne, ryba bardzo dobra (tez zimna), ale og�lnie jedzenie bardzo mi smakowalo. Tofu bylo dobrze zrobione, czulam odpowiednie smaki :D Nie wiem niestety dlaczego gl�wne danie bylo wielkosci przystawki.


To co mi sie w Miss Kimchi nie podoba najbardziej to konceptualizacja. Rozumiem, ze lokal moze byc samoobslugowy, trzeba podejsc i zam�wic, wybrac co sie chce wskazujac to palcem, a po paleczki i serwetki trzeba p�jsc oddzielnie. Nie rozumiem dlaczego gl�wnego dnia jest mniej niz ryzu, a kosztuje tyle co w lokalu gdzie proporcje sa odwr�cone, a do tego mam obsluge i nie musze jesc sklejkowymi patyczkami, kt�re wplywaja na smak potrawy. 

Podawanie jedzenia na tackach, co w Korei bardziej mi sie kojarzy z wojskiem lub szkola, jest z jednej strony super, ale z drugiej bardziej przypomina japonskie Bento. Gdyby nie to, ze swiecono mi w oczy "bibimbapem"i "korean streetfood" to chetnie wydalabym 32 zl na ten posilek i byla nim zachwycona. 


Jak widac : smakowalo :)


Nawet to, ze przez 20 min nie bylo pradu (zapewne przez pobliskie roboty drogowe) nie zabolalo mnie tak jak brak bibimbapu :D Mysle o tym miejscu jako o ciekawym eksperymencie i jednorazowym wyjsciu (chyba, ze w koncu menu zmieni sie zdecydowanie i bedzie tam cos ciekawego), ale za 25 zl mozna zjesc w Warszawie duzo lepsze, wieksze i ladniej podane koreanskie jedzenie.

Informacje praktyczne:
  • Adres: ul. Zelazna 58/62, Warszawa
  • Godziny otwarcia: 12-20


Ocena Oppy:




Edit 27/10/2015

Kurcze, ktos jednak nas czyta! :) Miss Kimchi zamiescilo obszerna odpowiedz na naszego posta, z kt�ra szczeg�lowo mozecie zapoznac sie w komentarzach ponizej. Oppa, jako czlowiek racjonalny, oczywiscie wszystkie argumenty przeanalizowal i postanowil podniesc ocene do 3 gwiazdek (co juz jest calkiem wysoko jak na nasze inne oceny ;p). Dlaczego? Jesli faktycznie wszystko pominac i skupic sie na jedzeniu to bylo dobre.

Nie uznaje jednak siebie za profesjonalna recenzentke ani osobe, kt�ra zna jakiekolwiek realia gastronomii czy kontakt�w z sanepidem. Pisze tylko to co czuje i mysle po pobycie w danym lokalu. Uwazam, ze ceny sa za wysokie jak na wielkosc porcji, brak obslugi i haslo street food. Niestety nie zmienia sie r�wniez moja opinia co do tego, ze przystawki byly za zimne, moze to kwestia tego, ze bylysmy pierwszymi klientkami. Nie zmienia sie tez moja opinia o dostepnosci menu, nie uwazam aby moja rola bylo tlumaczenie braku bibimbapu w menu, kiedy jego nazwa wielokrotnie pojawia sie na lokalu i jego stronie facebookowej.

Saturday, September 26, 2015

Tanczac jak szaman, czyli relacja z Festiwalu Skrzyzowanie Kultur.

Festiwal Skrzyzowanie Kultur to cykliczne wydarzenie obecne w Warszawie juz od 2005 roku. Organizowany przez Stoleczna Estrade jest okazja do przedstawienia najciekawszych zjawisk z zakresu kultury i muzyki. W jego ramach swoja tw�rczosc zaprezentowalo juz 192 artyst�w i grup z 61 kraj�w. Gl�wnym zalozeniem festiwalu jest otwieranie na bogactwo i r�znorodnosc kultur wsp�lczesnego swiata. W tym roku w ramach festiwalu pojawil sie cykl wydarzen zwiazanych z Korea - "Kierunek Korea", na kt�rym oczywiscie byl obecny Oppa.

Na festiwalu wystapily trzy zespoly z Kraju Porannego Spokoju:

GEOMUNGOFACTORY: zalozony w 2007 roku. Jego tw�rczosc opiera sie na dzwiekach geomungo (koreanska cytra). Co ciekawe stworzyli wiele wariant�w tego instrumentu np. geomungo elektryczne. Artysci szukaja nowych brzmien, tworzac odrobine niepokojace i nieregularne rytmy, kt�re jednak hipnotyzuja sluchaczy. 

BARAJI: to zesp�l odkryty w 2012 roku na V Koncercie Myriad Wave w Seulu. Ich unikalny styl polega na kreowaniu mistycznych wystep�w inspirowanych koreanska kultura szamanistyczna. Ich niezwykle brzmienie wywodzi sie z Jindo Ssitgim Gut � tradycyjnego koreanskiego obrzadku szamanistycznego, polegajacego na oczyszczeniu duszy zmarlego poprzez spiewy i tance.


KIM JU HONG'S ENSEMBLE, NOREUMMACHI: to jeden z najoryginalniejszych przedstawicieli koreanskiej nowej fali. Zalozony na poczatku lat dziewiecdziesiatych do dzis zdolal zebrac wielu wielbicieli i uznanie krytyk�w. Ich wystepy cechuja sie niezwyklymi perkusyjnymi dialogami, szamanskimi piesniami i akrobatycznym tancem. Repertuar grupy opiera sie na tradycyjnych koreanskich melodiach, kt�re reinterpretuja i dostosowuja do wsp�lczesnej publicznosci.



materialy prasowe, zesp�l Noreummachi

Poza koncertami na festiwalowej scenie, zespoly poprowadzily r�wniez cykl warsztat�w m.in. poswiecone sanjo (tradycyjnej muzyce instrumentalnej), czy tanca ganggangsullae, kt�ry powstal ponad 5000 lat temu, kiedy wierzono, ze Slonce, Ksiezyc i Ziemia maja wplyw na caly Wszechswiat. Z dostepnej puli wybralam "Taniec i atrybuty koreanskiego szamana" grupy Baraji.

Muzycy juz na wstepnie przeprosili za sw�j wyglad, pech chcial, ze wszystkie ich bagaze utknely na lotnisku w Moskwie. Poza tym malym zgrzytem reszta zajec przebiegla dosc sprawnie. Po kr�tkim wstepie, na kt�rym opisano nam i wyswietlono taniec ????? (Jindo Ssitgim Gu, taniec oczyszcza dusze zmarlych i pomaga w dostaniu sie do zaswiat�w), przystapilismy do pracy.



Jak widac na powyzszym filmiku do tanca niezbedne sa rekwizyty: czapki i jijeon, kt�re symbolizuja pieniadze (to te przerosniete "pompony"). Naszym zadaniem bylo je wykonac.



Z zapalem wycinalismy kolejne wstegi, ale ja juz przy drugiej kartce papieru mialam dosc... na szczescie po sali chodzili czlonkowie zespolu i pomagali w wycinaniu oraz wiazaniu pompon�w. Potem jeszcze szybka nauka robienia czapek i w pelnym ekwipunku moglismy zaczac tanczyc. Podstawowe kroki okazaly sie proste i wszyscy na sali szybko je zalapali, przez kolejne p�l godziny z przyjemnoscia machalismy pomponami do dzwiek�w muzyki. Na koniec obejrzelismy jeszcze bardziej skomplikowany uklad i pozwolono nam na freestyle :D



Warto r�wniez wspomniec o warsztatach organizowanych przez Centrum Kultury Koreanskiej. 26 wrzesnia, w dniu koreanskiego Swieta Plon�w, odbyly sie tam rodzinne zajecia. Uczestnicy mieli okazje pomalowac maski tal (dawniej uzywane w trakcie obrzed�w pogrzebowych), przymierzyc hanbok, poznac tajniki sztuki kaligrafii i drzeworytu, zagrac w tradycyjna gre yut, oraz sprawdzic jak smakuja ciasteczka song-pyeon. Dla niewtajemniczonych w koreanska kulture bylo to na pewno atrakcyjne i ciekawe doswiadczenie, ja odpuscilam je sobie z jednego powodu.

Czas najwyzszy troche ponarzekac. Wachlarz atrakcji byl rzeczywiscie spory, ale dokladnie taki sam jak zwykle. Bez wzgledu na to czy jest to Festiwal Kultury Koreanskiej, Noc Muze�w czy wlasnie warsztaty w ramach Skrzyzowania Kultur, proponowane zajecia sa identyczne. Przymierzanie hanboku po raz kolejny czy odbieranie odbitego drzeworytu (zawsze tego samego wzoru) przestalo byc interesujace. Wiem, ze szanse zeby m�j apel dotarl do pracownik�w Centrum Kultury Koreanskiej sa raczej nikle, ale mimo wszystko mam nadzieje, ze wykaza sie odrobine wieksza kreatywnoscia przy kolejnej tego typu imprezie i w planie atrakcji poza stalymi punktami pojawi sie cos nowego. Proponowane przez nich zajecia sa nastawione na nowych odbiorc�w, swietnie, kolejne osoby poznaja kulture Korei. Z drugiej strony zniechecaja juz ja znajacych i chcacych dowiedziec sie czegos wiecej, nie maja takiej szansy. Wciaz dowiaduja sie tego samego.

Poza tym drobnym mankamentem oceniam czesc koreanska festiwalu jako niezwykle udana. To byla swietna zabawa i okazja zeby lepiej poznac tradycyjna kulture Korei. Wy tez braliscie udzial w tegorocznej edycji Skrzyzowania Kultur?


Wednesday, August 19, 2015

Enoki Street Food

Jeszcze w zeszlym roku na pytanie o "koreanskie jedzenie w wawie" lekko sie krzywilam i m�wilam, ze koreanskie jedzenie to jest w Korei, a w Warszawie co najwyzej mozna sie wybrac na Sluzewiec albo na bibimap do Kiku. Minal rok, a na mapie miasta znajdziemy juz nie kilka, a kilkanascie miejsc gdzie mozna zjesc pysznie, azjatycko i jeszcze za przyzwoite pieniadze.

Fresh Vege Spring Rolls 15 zl


Kim-Chi Ramen 20 zl

Pysznosci z powyzszych zdjec mialam okazje jesc w Enoki. Mimo, ze ich lokal znajduje sie przy ulicy, kt�ra mijam dosyc regularnie, to jednak otwarcie zauwazylam dopiero po okolo 3 miesiacach. Pomieszczenie jest bardzo male, szyld r�wniez nie nalezy do najwiekszych, ale postawienie na srodku menu na szczescie w koncu zwr�cilo moja uwage.

Wejscie znajduje sie tuz pod logo.

Jak widac, menu zwraca uwage ;)

Po pierwsze: enoki to grzyby, kt�re mozna jesc tez na surowo i kojarza mi sie z Hatifnatami z Mumink�w (nie pytajcie dlaczego).

Po drugie: jest kimchi. Kosztuje 8 zl i jest oddzielnym "daniem", mozna je oczywiscie potraktowac jako przystawke, ale za bardzo przyzwyczailam sie do darmowego kimchi do wszystkiego aby je od razu zam�wic. Wydalam pieniadze na wieksze rzeczy ale zaluje, ze nie spr�bowalam jak im to kimchi wyszlo (do nadrobienia asap). 

Po trzecie: w srodku (i na zewnatrz) jest fajnie, a Pan byl mily i pytal czy mi smakowalo (taaak).




Po czwarte: Ich menu zrobilo na mnie wrazenie nie tylko zawartoscia, ale tez wykonaniem, jest ladnie zaprojektowane, a zdjecia sa dobrej jakosci. Po prawej widzicie jak wyglada sprawa z makaronami. Niby tylko 5 pozycji, ale uwazam, ze to odpowiednia ilosc by miec pewnosc, ze wszystkie skladniki sa swieze, a wykonanie bedzie zawsze na wysokim poziomie. 

Po lewej Paku Paku, kt�rych, czego bardzo zaluje, nie spr�bowalam. Tez 5 pozycji, i tez ciezki wyb�r. Z pewnoscia wr�ce na Lentil Paku (soczewica czerwona i zielona, kolendra, domowy majonez z wasabi i limonka) oraz Fruit Paku (owoce sezonowe, sos waniliowy, amarantus ekspandowany). 

Paku Paku oznacza po japonsku hmm..chrupanie/gryzienie, albo otwieranie i zamykanie ust (z wrazenia). Nazwa pasujaca bo na widok tych pierozk�w najpierw szeroko z wrazenia otworzylam usta, a p�zniej szybko je zamknelam. Pewnie znalazlabym o tym wiecej informacji na ich facebooku (kt�ry r�wniez jest sprawnie prowadzony i zawiera duzo ciekawostek oraz ladnych zdjec).


Bylo juz o tym czego nie jadlam, to teraz pora na informacje o tym co mi sie zjesc udalo. Zdjecia tych potraw sa na g�rze postu. Spring rollsy i kimchi ramen. Rollsy byly warzywne, dobrze "nadziane" i moge powiedziec, ze na bogato. Skladniki byly swieze, a eleganckie podanie (mimo, ze to street food) zrobilo na mnie wrazenie. Zupa byla aromatyczna i tak ostra jak moim zdaniem ostra byc powinna. Dalo sie ja zjesc bez placzu. Gdybym sie miala do czegos przyczepiac to wolalabym wiecej szczypiorku, ale to po prostu ja jem go w ogromnych ilosciach.

 Mam nadzieje, ze Enoki pozostanie w tej formie na dlugie lata. Na pewno bede wracala po wiecej ;)


Informacje praktyczne:
  • Adres: ul. Chmielna 2, Warszawa (zdecydowanie blizej od Foksal)
  • Godziny otwarcia: 12-22 (mozliwe, ze od wrzesnia az do 24)

Ocena Oppy:




Thursday, July 30, 2015

K-pop festival in Warsaw.

29 lipca Centrum Kultury Koreanskiej juz po raz piaty zorganizowalo K-pop Festival. W tym roku 10 uczestnik�w rywalizowalo o tytul najlepszego tancerza k-popowego w Polsce i szanse na wyjazd do Korei.

Festiwal rozpoczal sie o godzinie 17, ale juz od godzin wczesno popoludniowych pod klubem gromadzily sie tlumy, wzbudzajac zainteresowanie przechodni�w. Tegoroczna edycja miala miejsce w klubie Palladium czyli w samym sercu Warszawy. Wygodna lokalizacja ulatwiala dojazd, ale powodowala pewne utrudnienia dla mieszkanc�w miasta (caly chodnik byl szczelnie zajety, restauracje i lokale uslugowe zlokalizowane kolo klubu mogly zapomniec o klientach). Zorganizowanie festiwalu w klubie wymusilo na organizatorach ograniczenia w ilosci bilet�w, w imprezie moglo uczestniczyc tylko 1500 os�b (+goscie koreanscy). Sprawdzanie bilet�w przebieglo wyjatkowo sprawnie, przy wejsciu wreczano r�wniez pakiet prezentowy (maly lightstick, program imprezy, plakat zespolu Boyfriend oraz butelke wody).

W zwiazku z ograniczeniami przestrzeni tylko 1200 os�b znalazlo sie na gl�wnej sali. Pozostale spedzily festiwal siedzac na schodach foyer i ogladajac konkurs na umieszczonym tam telebimie. Dopiero przed koncertem zespolu Boyfriend zostaly wpuszczone na balkon, kiedy opuscili go goscie koreanscy.

cr: CKK
Festiwal byl podzielony na kilka segment�w. Pierwszym bylo oczywiscie przywitanie oficjalnych gosci i przemowy m.in. Ambasadora Korei Poludniowej oraz dyrektora Centrum Kultury Koreanskiej. Naswietlono r�wniez gl�wna idee tegorocznego festiwalu, kt�ry zostal zorganizowany w ramach Eurasia Express. Tematem przewodnim projektu jest "Jedno marzenie, jedna Eurazja.". Reprezentacja Korei przejechala trase Wladywostok-Berlin oraz lokalnie Pekin-Irkuck, w celu promowania idei Eurazji jako jednego, wsp�lnego kontynentu i szansy dla Korei aby rozprzestrzenic na nim swoja kulture (chyba dosc udana biorac pod uwage zainteresowanie). Przy okazji nawiazano do 70-lecia odzyskania niepodleglosci oraz podzialu Korei na P�lnocna i Poludniowa. Jednym z zalozen Expressu jest aby przy pomocy ciekawego wydarzenia, jakim jest festiwal, przekazac polskim fanom Hallyu pragnienia Koreanczyk�w o checi zjednoczenia Korei oraz nawiazania dialogu poprzez k-pop. Wlasnie z tego powodu festiwalowi towarzyszyla ciagla obecnosc reporter�w koreanskich. W pewnym momencie nikogo juz nie dziwily kolejne aparaty fotograficzne i kamery, widzowie przyjmowali to ze spokojem i pewnym znudzeniem.

Gl�wnym punktem programu byl konkurs k-pop cover dance. Tegoroczna edycja miala bardzo wyr�wnany poziom. Zespoly prezentowaly sie dobrze, widac bylo jak wiele czasu i wysilku poswiecily na przygotowania do rywalizacji. Z przyjemnoscia ogladalo sie kolejne pelne pasji i dobrej zabawy wystepy.

cr: CKK, zesp�l RoN i ich cover piosenki "Bang Bang Bang"
cr: CKK, FlyHigh i cover "On amd On"
cr: CKK, OMONA "My Copycat"
cr: CKK, Ellipsis "Ice Cream Cake"
Podczas oczekiwania na werdykt publicznosc zabawial koreanski magik. Lekko sp�zniony wkroczyl na scene by rozpoczac pokaz. Mimo kilku potkniec (WIDZIALAM jak sztuczka sie robi) calosc oceniam dosc dobrze. Kolejne pojawiajace sie znikad paleczki, kolorowe chusty i na koniec wielka flaga koreanska wzbudzaly duzy aplauz. Zupelnym zaskoczeniem byla druga czesc wystepu kiedy magik zalozyl okulary przeciwsloneczne i zaczal spiewac trot.

Po kr�tkiej przerwie, nadszedl moment na random play dance. Wczesniej zgloszeni uczestnicy tanczyli do fragment�w znanych piosenek k-popowych. Wiekszosc stanowily kobiety i to jedna z nich bezkonkurencyjnie wygrala swietnie znajac uklady do kolejnych kawalk�w. Mnie mimo wszystko urzekl jeden z dw�ch pan�w, kt�ry tanczyl z prawdziwym zaangazowaniem (szczeg�lnie do utwor�w zespol�w zenskich ;) ).

cr: CKK, uczestnicy random play dance
Chwile p�zniej ogloszono wyniki konkursu. Zapewne trudno bylo dokonac wyboru, ale gl�wna nagrode zdobyl zesp�l NEXT tanczacy do piosenki "My house� 2PM.

cr: CKK, tegoroczni zwyciescy
cr: CKK, wsp�lne zdjecie wszystkich uczestnik�w
O 19 rozpoczal sie koncert zespolu Boyfriend. Przyznam od razu, ze nie jestem ich fanka, kojarze niekt�re piosenki, ale to tyle. Mimo, ze muzycznie nie sa w moim guscie, musze docenic ich mozliwosci taneczne, lata morderczych trening�w przynosza efekty. Po odtanczeniu i zaspiewaniu kilku utwor�w, zrobiono chwile przerwy. Panowie odpowiedzieli na zadane przez fan�w pytania i wylosowali szczesliwe kupony. Zostal tez wreczony tort i odspiewane w 3 jezykach sto lat z okazji urodzin jednego z czlonk�w boysbandu. Podczas ostatniej piosenki fanki wypuscily w powietrze papierowe samolociki, nie wyszlo to moze idealnie (zawinila synchronizacja), ale widziane z balkonu robilo wrazenie.

cr: CKK
cr: CKK
Po koncercie opuscilam klub, ale jeszcze przez kilka godzin trwala tam zabawa moderowana przez londynskiego DJ Espino.

Tegoroczna edycja festiwalu po raz kolejny potwierdzila, ze jest to idealne miejsce do wzajemnej integracji fan�w. Kilkukrotnie widzialam osoby, kt�re przyszly same, ale w przeciagu kilku minut znajdowaly towarzystwo, wymienialy sie numerami, dzielily doswiadczeniami. Laczy nas wsp�lna pasja do muzyki i kultury koreanskiej, a w tym miejscu mozna jej doswiadczyc. Z niecierpliwoscia czekam na kolejna edycje, jeszcze huczniejsza, lepiej zorganizowana i pelna pasjonat�w Korei.

cr: CKK